Reklama

Rok 2005 czasem inwestycji

Kluczowym elementem wzrostu gospodarczego w 2005 roku będą inwestycje, i to głównie inwestycje małych i średnich firm - uważa Henryka Bochniarz, prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan".

Publikacja: 07.01.2005 06:54

PKPP "Lewiatan" spodziewa się w tym roku utrwalenia tempa wzrostu gospodarczego. - Kołem zamachowym tego wzrostu przestanie już być eksport, ponieważ nie utrzyma się on na takim poziomie, jak w 2004 roku. Staną się nim inwestycje - mówi Stanisław Kubielas, ekspert ekonomiczny Konfederacji. Uważa, że w 2005 r. nie ma co liczyć na znaczące zwiększenie konsumpcji, która także mogłaby nakręcać wzrost PKB. - Konsumpcja nie będzie w tym roku napędzać gospodarki - deklaruje Kubielas. Innego zdania jest natomiast Leszek Zienkowski z Komitetu Nauk Ekonomicznych PAN. W jego opinii spodziewany w bieżącym roku wzrost wynagrodzeń może wywołać w konsekwencji także istotny wzrost konsumpcji.

Prognoza PKPP mówi, że inwestycje w br. zwiększą się o ok. 10%. Konfederacja uważa również, że wzrost gospodarczy spowoduje wprawdzie zwiększenie zatrudnienia, a co za tym idzie spadek stopy bezrobocia, jednak nie będzie to duży spadek. Stanisław Kubielas szacuje go na ok. 1 pkt proc.

Podobnego zdania jest Leszek Zienkowski: - Wejście na ścieżkę 5-proc. wzrostu gospodarczego nie spowoduje aż do roku 2011 znaczącego spadku bezrobocia w Polsce - mówi ekonomista PAN. - Przyczyną są czynniki demograficzne - wyjaśnia.

Zdaniem Małgorzaty Starczewskiej-Krzysztoszek z PKPP, w bieżącym roku nadal będą rosły przychody polskich firm, jednocześnie jednak w szybszym tempie zwiększać się będą koszty działalności gospodarczej. Wzrost przychodów Konfederacja szacuje na 15,5%, natomiast kosztów na 16%. W poprzednich latach było odwrotnie: koszty zwiększały się w mniejszym tempie niż przychody. Np. w 2004 r. pierwsze wzrosły o 13,2%, a drugie aż o 16,1%.

Krzysztoszek twierdzi, że w 2005 roku wzrosną również zyski netto polskich przedsiębiorstw. Ten wzrost ocenia na 11%. Jednocześnie przypomina, że w 2004 roku łączny wynik netto polskich firm był aż trzy razy lepszy niż rok wcześniej.

Reklama
Reklama

Jak wyjaśniła ekonomistka z PKPP, w ubiegłym roku przedsiębiorstwa restrukturyzowały koszty działalności podstawowej i ponosiły bardzo małe koszty finansowe. W bieżącym roku inwestycje spowodują wzrost kosztów finansowych - stąd mniejsza dynamika wzrostu zysków.

Starczewska-Krzysztoszek dodaje, że aby polska gospodarka utrzymała się na ścieżce wysokiego wzrostu, nasze firmy muszą otrzymać wsparcie - chodzi przede wszystkim o likwidację istniejących barier rozwoju. Wymienia tu m.in. reformę finansów publicznych oraz dokończenie prywatyzacji.

Indeks Biznesu znowu w dół

Roczny Indeks Biznesu PKPP wyniósł w grudniu ub.r. 56 pkt, czyli o 2 pkt mniej niż miesiąc wcześniej. Spadek odnotował także indeks kwartalny. Eksperci PKPP uważają, że odzwierciedla to spadkową tendencję dynamiki PKB, konsumpcji i niewielkie ożywienie inwestycji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama