Dobra passa handlu zagranicznego trwa - wynika z danych GUS. Po listopadzie wartość eksportu wyniosła blisko 54,3 mld euro. To o blisko 25% więcej niż rok wcześniej. Tempo wzrostu eksportu jest jeszcze większe, jeśli liczyć je w dolarach. Wartość towarów i usług sprzedanych za granicę przekroczyła 67 mld dolarów, czyli zwiększyła się o 37,5%.

Import pod względem dynamiki goni eksport, jednak jest ona nadal niższa. Po 11 miesiącach ubiegłego roku z zagranicy sprowadzono towary za blisko 65 mld euro, czyli o 18% więcej niż przed rokiem. Licząc wartość w dolarach, import sięgnął 80 mld dolarów, czyli był o przeszło 30% większy niż po 11 miesiącach 2003 roku.

O ile w obu ujęciach tempo wzrostu eksportu przekracza dynamikę importu, to tylko przy rozliczeniach w euro mamy do czynienia ze spadkiem deficytu handlowego. Wynosi on 10,67 mld euro, gdy tymczasem rok wcześniej było to 11,5 mld euro.

W ujęciu dolarowym deficyt wzrósł - sięgnął 13,1 mld dolarów, czyli o ok. 300 mln dolarów więcej niż przed rokiem (było to wówczas 12,85 mld).

Wzrost wartość deficytu handlowego, liczonego w dolarach, to efekt wzrostu kursu złotego. Aprecjacja miała także wpływ na wzrost wartości handlu zagranicznego. Jednak tempo wzrostu pokazuje, że na razie drogi złoty nie szkodzi jeszcze polskim firmom.