W piątek minęło dokładnie pięć lat od ustanowienia przez średnią przemysłową Dow Jones historycznego rekordu na 11 722 punktów. Obecnie temu bodaj najbardziej znanemu indeksowi giełdowemu świata brakuje do tamtego poziomu około 10%. W piątek, przynajmniej na początku sesji, indeks bluechipów - jak i inne amerykańskie wskaźniki - lekko się do swojego historycznego maksimum przybliżył.
Pierwsze godziny sesji przyniosły zwyżkę Dow Jonesa o 0,3%. Najbardziej rosły akcje Walta Disneya, po nowej rekomendacji Merrill Lyncha, który zalecił inwestorom ich kupowanie. Walory zyskiwały ponad 2%. Spośród spółek z S&P 500 na uwagę zasługiwał wyraźny wzrost notowań portalu Yahoo! To efekt raportu firmy analitycznej Piper Jaffray, która prognozuje bardzo szybki wzrost rynku wyszukiwarek internetowych. Wśród nich Yahoo! plasuje się na drugim miejscu na świecie. Obecnie papiery Yahoo! są notowane po około 36 USD, a według analityków Piper Jaffray za dwanaście miesięcy powinny być o 9 USD droższe.
Zwyżkom za Atlantykiem pomogły raporty makroekonomiczne, znacznie lepsze od oczekiwań analityków. Ceny producentów spadły w grudniu o 0,7%, podczas gdy eksperci prognozowali spadek tylko o 0,1%. Wyraźnie powyżej prognoz wzrosły też w listopadzie zapasy przedsiębiorców, o 1%. Ponadto zaskakująco mocno zwiększyła się w grudniu produkcja przemysłowa.
Zwyżki królowały też w piątek na parkietach europejskich. Tutaj jednak w centrum zainteresowania inwestorów znalazły się firmy z branży surowcowej, a powodem były opinie analityków Deutsche Banku i szwajcarskiego UBS, którzy poinformowali w nocie do inwestorów, że oczekują w tym roku kontynuacji wzrostu cen metali i papieru. Dodatkowo japońskie media podały, że notowany na giełdzie w Londynie koncern surowcowy Rio Tinto o połowę podniósł cenę rudy żelaza sprzedawanej spółce Nippon Steel. Papiery Rio Tinto zdrożały o ponad 2%. Główne indeksy giełd w Europie zyskały po ok. 0,5%.