Warta, wicelider krajowego sektora ubezpieczeń, boryka się ze spadkiem przychodów ze składek od blisko trzech lat, co w sytuacji rosnącego rynku powoduje, że spółka traci w nim udziały. - Tak, to niestety prawda. Pod koniec ub.r. udało się nam zahamować spadek przypisu składki, choć łącznie przychody będą nieco niższe niż w 2003 r. - twierdził Ireneusz Łuszczewski, prezes TUiR Warta. - W tym roku naszym priorytetem jest przynajmniej utrzymanie udziałów w rynku - dodał.
Przełamanie trendu
Według prezesa Łuszczewskiego, biorąc pod uwagę składkę, rynek wzrośnie w tym roku o około 6-8%. O tyle więc będą musiały wzrosnąć przychody Warty. Jak? Spółka chce zwiększyć o około 8-10% liczbę przedstawicieli. Oprócz rozwoju sieci sprzedaży, Warta chce również poprawić podejście do klientów. - Chcemy skrócić średni czas wypłaty odszkodowań oraz uprościć procedury likwidacji szkód - wyjaśnił szef Warty. - Planujemy zmianę podejścia w obszarze selekcji ryzyka, tak aby nie odrzucać a priori klientów, którym przydarzyła się w ciągu kilku lat jedna czy dwie szkody - dodał.
Według I. Łuszczewskiego, Warta nadal pozostanie ubezpieczycielem uniwersalnym. - Interesują nas tylko rentowne produkty - zadeklarował. - Oczywiście, trudno zmienić w krótkim czasie strukturę portfela, dlatego też największy przypis składki będziemy uzyskiwać z polis komunikacyjnych. Chcemy rozwijać również ubezpieczenia dla przemysłu - dodał.
Większa efektywność