Od rekordowo silnego poziomu, notowanego pod koniec grudnia, złoty stracił już w stosunku do dolara ponad 6,5%. Tylko na otwarciu rynku we wtorek przecena naszej waluty wyniosła 0,9%. Kurs dolara wzrósł do 3,15 zł.
Co się dzieje? - Dolar umacnia się na międzynarodowych rynkach, przede wszystkim wobec euro. Ani w polskiej gospodarce, ani na scenie politycznej nie wydarzyło się nic, co uzasadniałoby spadek wartości złotego - wyjaśnia Artur Wróbel, diler waluty z Banku Handlowego. Kurs euro/dolar spadł z 1,37 pod koniec grudnia do 1,3 obecnie.
Marcin Bilbin, analityk banku Pekao, zwraca uwagę, że w ostatnich dwóch tygodniach na polskim rynku prawie nie byli obecni inwestorzy zagraniczni, którzy windowali kurs złotego pod koniec roku. Chodzi przede wszystkim o międzynarodowe fundusze inwestycyjne. Według specjalisty przecena złotego może potrwać jeszcze kilka tygodni. Jeżeli dolar będzie się nadal umacniał wobec euro, to kurs USD/PLN może wzrosnąć do 3,23-3,24.
Dużo lepiej wygląda sytuacja na rynku euro/zł. Notowania euro utrzymują się od kilku dni na stabilnym poziomie 4,05-4,09 zł.
Z osłabienia naszej waluty cieszy się rząd. Wicepremier Jerzy Hausner poinformował wczoraj, że na zaplanowanym na początek lutego spotkaniu z NBP rząd nie będzie dyskutował "o działaniach doraźnych, ani krokach na teraz". Zgodnie z informacjami z początku grudnia, rozmowy miałyby być poświęcone możliwościom osłabienia złotego. Mówiło się nawet, że rząd będzie nakłaniał RPP do podjęcia interwencji walutowych. - Oczekują, że rozmowa z NBP będzie dotyczyła sytuacji gospodarczej, naszej drogi do euro. Będziemy rozmawiać o kursie walutowym, o lepszej harmonizacji polityki gospodarczej z monetarną - powiedział wczoraj J. Hausner.