Na przekształcenie Poczty w spółkę akcyjną (obecnie przedsiębiorstwo państwowe) zgadzają się praktycznie wszyscy zainteresowani - władze firmy z dyrektorem generalnym Tadeuszem Bartkowiakiem na czele, Rada Poczty, rząd, Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty, a także związki zawodowe. Wczoraj komisje Skarbu Państwa i Infrastruktury przyjęły uchwałę parlamentarzystów SLD. Mówi ona o konieczności komercjalizacji Poczty. Zdaniem jej autorów, zmiana formy własności ułatwi firmie konkurowanie na liberalizującym się rynku usług pocztowych. Uchwała stanowi jednocześnie, że wszelkie zmiany właścicielskie operatora będą wymagać zgody Sejmu.
Na razie, aprobata taka jest zbyteczna. - Rząd nie zamierza sprzedawać żadnych akcji zrestrukturyzowanego przedsiębiorstwa - poinformował wczoraj Wojciech Hałka, wiceminister infrastruktury. Według władz, komercjalizacja pozwoli tylko na łatwiejsze pozyskanie kapitału na rozwój firmy (m.in. umożliwi emisję obligacji i udzielenie pomocy publicznej. Poprawi również zarządzanie i nadzór nad operatorem.
Jak poinformowali nas przedstawiciele ministerstwa skarbu, konieczne do tego projekty zmian ustaw mogą trafić na posiedzenie Rady Ministrów jeszcze w styczniu. Chodzi o nowelę ustawy o Poczcie, prawa pocztowego, a także korektę ustawy o komercjalizacji.
Szybkie tempo prac kwestionują jednak związki. - Na dziś Poczta nie jest przygotowana do reform - uważa Ireneusz Wojtyna, przewodniczący Federacji NSZZ Pracowników Transportu Samochodowego Łączności. Pracownicy oczekują, że dyrekcja podpisze z nimi pakiet socjalny. Żądają osłon przed ewentualnymi zwolnieniami. Władze firmy przypominają, że redukcja nie jest planowana. Mimo to negocjacje nad treścią pakietu trwają. Sam projekt uchwały trafi wkrótce na obrady plenarne Sejmu.