Podczas wtorkowej sesji inwestorzy byli przychylnie nastawieni do dolara i funta. Znalazło to odbicie w przełamaniu mocnej figury 1,30 na wykresie kursu EUR/USD. Zdecydowana przewaga zwolenników amerykańskiego pieniądza została dodatkowo wsparta danymi o listopadowym napływie kapitałów do USA. Było to ponad 81 mld dolarów wobec blisko 50 mld w październiku. Po tej wiadomości dolar umocnił się wobec euro z 1,3069 do 1,3030. Nie bez wpływu na rynek są oczekiwane wystąpienia członków Fed. Apetyty na zaostrzanie polityki monetarnej poprzez wzrost stóp amerykańskich przesuwają zainteresowanie inwestorów ku dolarowi.
Ciekawie wygląda również rynek GBP/USD. Odbicie od poziomu 1,8524 pozwoliło wzmocnić się funtowi o ponad 150 pkt. Czyżby inwestorzy znudzili się już długimi pozycjami w euro?
Złoty wkroczył w fazę lekkiego spadku wartości. Krajowa waluta po wtorkowej porannej wyprzedaży kwotowana była na poziomie 3,1460 za dolara oraz 4,09 za euro. Negatywny sentyment dla złotówki podbudował komentarz członka RPP o prawdopodobieństwie wzrostu inflacji powyżej 5%. Rynek USD/PLN, wyraźnie zdeterminowany przez ruchy dolarowe, wkroczył w fazę naturalnej korekty wzrostowej. Nie brakuje jednak inwestorów spreadowych, sprzedających dolara na zwyżkach.