- Na 2004 r. zakładaliśmy 6,5 mln zł zysku netto. Wszystko wskazuje na to, że plan zostanie zrealizowany, a nawet przekroczony - mówi Cezary Kołodziejczyk, prezes Dr Irena Eris. W bieżącym roku zysk ma być utrzymany na poziomie z 2004 r. Przychody powinny wzrosnąć o ok. 10%.
Dr Irena Eris ma ok. 15-proc. udział w rynku kosmetyków do pielęgnacji twarzy. - Istotne znaczenie ma dla nas zwiększanie nakładów na badania i rozwój technologii. Tylko w bieżącym roku na ten cel planujemy przeznaczyć blisko 5 mln zł - mówi prezes. Firma chce też rozwijać instytuty kosmetyczne, działające na zasadach franczyzy. W ubiegłym roku powstało ich 10. W sumie w Polsce i za granicą (m.in. w Bogocie) funkcjonuje 20 placówek. W 2005 r. ich liczba ma wzrosnąć do 30. Trzecim źródłem przychodów spółki jest czterogwiazdkowy hotel w Krynicy. W 2004 r. firma rozpoczęła budowę drugiego hotelu, w Wysokiej Wsi obok Ostródy. - Obiekt planujemy oddać do użytku w pierwszej połowie 2006 r. - mówi prezes. Prawdopodobnie koszty budowy hotelu są powodem tego, że zysk netto w 2005 r. utrzyma się na podobnym poziomie jak w 2004 r. mimo wzrostu sprzedaży.
- Nie wykluczamy, że będziemy chcieli w przyszłości zadebiutować na giełdzie. Wcześniej jednak musielibyśmy mieć bardzo interesujący projekt, na którego realizację potrzebowalibyśmy sporo gotówki - mówi prezes. Takim projektem może być np. zakup innej firmy kosmetycznej. Zdaniem prezesa, obecnie w Polsce trudno jest znaleźć dobry obiekt do przejęcia. Niewykluczone jednak, że Dr Irena Eris kupi firmę za granicą.