Producent płytek wypracował w 2004 r. 76,1 mln zł zysku netto przy 401 mln zł przychodów. W 2003 r. było to odpowiednio 45,9 mln zł i 361 mln zł. Bieżący rok, jak zapowiada Sławomir Frąckowiak, prezes Opoczna, ma przynieść dalszą, dynamiczną poprawę wyników. - Nasze plany mówią o 15-proc. wzroście zysku i 20-proc. sprzedaży - powiedział na środowym spotkaniu z dziennikarzami. Zapewnił, że spółka jest gotowa, aby także w następnych latach nadal rosnąć szybciej niż rynek.

Doskonałe wyniki postanowili zdyskontować akcjonariusze spółki. Konsorcjum Credit Suisse First Boston Ceramic Partners kontroluje 99% kapitału. Udziałowcy zdecydowali, że w tym roku sprzedadzą walory Opoczna w ofercie publicznej. Projekt zyskał już poparcie rady nadzorczej. - Będzie to jedna z największych prywatnych ofert publicznych na warszawskiej giełdzie - stwierdził Zbigniew Prokopowicz, kierujący radą nadzorczą. Ostrożne szacunki, budowane na bazie analiz porównawczych z innymi firmami z branży mówią, że akcje, które trafią na rynek, będą miały wartość nawet 1,5 mld zł. Kwota nie zasili kont Opoczna. Nie oznacza to, że firma nie ma żadnych pomysłów na inwestycje. - Z uwagą przyglądamy się innym producentom płytek w kraju i za granicą. Nie wykluczamy akwizycji. Chcemy kupić firmę z kawałkiem rynku. Transakcje będą finansowane z pieniędzy, które posiadamy - podsumował S. Frąckowiak.