"Z jednej strony niska oferta na aukcji nowego benchmarku poprawiła nastroje głównie na środku i krótkim końcu krzywej. Wsparciem dla rynku było też umocnienie niemieckich obligacji oraz popyt na aukcji pięcioletniego benchmarku" - powiedziała Agnieszka Decewicz, analityk z Banku Pekao SA.
"Natomiast pod kątem wysokich rentowności i niskiej ceny, to inwestorzy trochę negatywnie odebrali te wyniki. W pierwszej reakcji na aukcję inwestorzy zaczęli sprzedawać obligacje, ale potem zaczęli kupować, bo pozytywnie zinterpretowali ten wysoki popyt" - dodała.
Ministerstwo Finansów sprzedało na środowym przetargu całą ofertę nowych obligacji pięcioletnich serii PS0310 o wartości 2,5 mld zł, a popyt inwestorów wyniósł 6,365 mld zł.
Na aukcji uzupełniającej resort sprzedał dodatkowe 500 mln zł tych obligacji przy popycie 2,47 mld. Średnia rentowność tych obligacji wyniosła 6,360%, a cena minimalna 972,60 zł.
Nadal też swój negatywny wydźwięk na obligacje miały ostatnie wypowiedzi członka RPP Haliny Wasilewskiej-Trenkner, że w tym roku obniżka stóp procentowych jest mało prawdopodobna.