"Grupa LOTOS SA nie została zaskoczona informacją spółki Petroval SA o wstrzymaniu dostaw ropy naftowej dla potrzeb Grupy. Zarząd Grupy LOTOS SA od dłuższego czasu śledził rozwój wydarzeń związanych z rosyjskim koncernem naftowym Jukos i opracował program działań kompensujących skutki ewentualnego przerwania dostaw" - podał Lotos w piątkowym komunikacie.
"Program ten przewiduje zakup ropy z innych źródeł, z wykorzystaniem możliwości przesyłowych, z których dotychczas korzystała Grupa. Dzięki tym przygotowaniom i wyprzedzającym działaniom nie ma żadnych zagrożeń dla ciągłości pracy instalacji rafineryjnych oraz dostaw paliw na rynek" - głosi komunikat.
Po tym, jak pośrednicząca w handlu ropą spółka Petroval wstrzymała wykonywanie kontraktu terminowego na dostawy ropy dla PKN Orlen SA z powodu braku dostaw od rosyjskiej firmy Jukos, Orlen poinformował w komunikacie w czwartek wieczorem, że nie zagraża to ciągłości w zaopatrzeniu w ropę. Dostawy będą kontynuowane dzięki realizacji kontraktów terminowych oraz uzupełniających dostaw typu spot.
Także agencja ratingowa Fitch podała w piątek, że wstrzymanie dostaw ropy przez Jukos nie będzie mieć większego wpływu na rafinerie w Europie Środkowej, ponieważ dostawy z Jukosu mogą zostać zastąpione przez dostawy od innych rosyjskich producentów.(ISB)
tom/bas