"Spodziewamy się, że dynamika roczna będzie zbliżona do listopadowej. Ponownie spodziewamy się załamania w sprzedaży samochodów, natomiast pozostałe komponenty rosły raczej w solidnym tempie, nawet w dwucyfrowym w niektórych wypadkach" - powiedział Piotr Bujak, ekonomista Banku Zachodniego WBK.
W listopadzie sprzedaż samochodów spadła o 10,3% w ujęciu rocznym.
"Ważne jest to, że wzrost jest na tyle umiarkowany, że realnie jest jakiś przyrost. Nie jest to może optymistyczne z punktu widzenia kształtowania się popytu konsumpcyjnego, ale należy pamiętać, że te dane są zaniżane przez sprzedaż nowych samochodów" - powiedział także Bujak.
"Dlatego nie powinny być interpretowane jako bardzo złe" - dodał ekonomista.
W następnych miesiącach dynamika roczna powinna być nieco lepsza.