Reklama

Lutowe przesłuchania

Sejm powołał w piątek komisję śledczą do spraw prywatyzacji PZU. Pierwszych przesłuchań świadków można się spodziewać najpóźniej w połowie lutego.

Publikacja: 22.01.2005 06:44

Sejm zdecydował, że speckomisja, która ma zbadać kulisy prywatyzacji PZU w latach 1999- -2001, będzie liczyć 10 członków. Oznacza to, że nie znalazło się w niej miejsce dla Andrzeja Leppera, szefa Samoobrony. Za takim rozwiązaniem głosowało 372 posłów, przeciw było dziewięciu.

Prawicowy przewodniczący

Marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz zwołał pierwsze posiedzenie komisji na godzinę 12 w piątek. Po ukonstytuowaniu trzeciej w tej kadencji Sejmu speckomisji jej członkowie szybko wyłonili spośród siebie jej prezydium. Przewodniczącym został wybrany czterema głosami Janusz Dobrosz z LPR, zgłoszony przez Jana Burego z PSL (poparli go jeszcze Przemysław Gosiewski z PiS oraz Ewa Kantor, reprezentująca prawicowe koło Dom Ojczysty).

Drugą osobą, która ubiegała się o tę funkcję, był Bogdan Lewandowski z SdPl, jednak jego kandydatura nie była już rozpatrywana, bo głosowania odbywały się w kolejności alfabetycznej. Według niego, przy głosowaniu kandydatury Dobrosza mogło dojść do pewnego "cichego układu". - To przesada. Uważam, że poseł Dobrosz jest bardzo kompetentny i w bezkompromisowy sposób będzie dążył do ustalenia prawdy - powiedział nam J. Bury. Wybór wiceprzewodniczących komisji do spraw prywatyzacji PZU nie budził już takich emocji - ich kandydatury komisja głosowała łącznie. Zostali nim: Jerzy Czepułkowski z SLD, Marek Pol z Unii Pracy oraz Jan Bury z PSL.

Wkrótce lista świadków

Reklama
Reklama

Kolejne posiedzenie speckomisji zaplanowano na środę rano, tego dnia ustalony zostanie wstępny harmonogram prac. Przewodniczący Dobrosz uważa, że komisja powinna bardzo szybko wystąpić z wnioskiem o wstrzymanie działań związanych z arbitrażem, wniesionym przeciwko Polsce przez Eureko, mniejszościowego akcjonariusza PZU. Dlaczego? - Bo u zarania tej prywatyzacji jest domniemanie przestępstwa, o czym świadczy wniosek do sądu złożony przez byłego ministra skarbu Andrzeja Chronowskiego - powiedział nam J. Dobrosz. Według niego, pierwszymi świadkami, którzy powinni stanąć przed speckomisją, są byli ministrowie skarbu Emil Wąsacz, Andrzej Chronowski, Aldona Kamela-Sowińska oraz Wiesław Kaczmarek. Kiedy? - Najwcześniej na początku lutego. Myślę, że wstępne terminy będziemy mogli ustalić już na środowym posiedzeniu komisji - wyjaśnił. Bardziej ostrożny był wiceprzewodniczący Jan Bury. - Powinniśmy najpierw zebrać materiały i uporządkować wiedzę na ten temat. To, kiedy rozpoczną się przesłuchania, zależy od tego, jak szybko dostaniemy dokumenty z Kancelarii Premiera czy resortu skarbu, co może potrwać nawet miesiąc - powiedział. - Choć biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia związane z oświadczeniem senatora Chronowskiego, nie wykluczam, że do pierwszych przesłuchań może dojść już w połowie lutego - dodał.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama