Według ekonomistów ankietowanych przez agencję Bloomberga, roczne tempo wzrostu gospodarczego w USA w ostatnich trzech miesiącach ub.r. wyniosło 3,5%, co oznaczałoby, że gospodarka lekko wyhamowała z 4,0% notowanych kwartał wcześniej. Wśród ekspertów są jednak nawet tacy optymiści, którzy twierdzą, że tempo rozwoju sięgnęło 4,5%. Niemniej spora grupa ekonomistów obcięła w ostatnim czasie prognozy, m.in. po tym, jak ukazały się dane o listopadowym deficycie handlowym. Wzrósł on do rekordowego w historii poziomu ponad 60 mld USD.

W trzecim kwartale amerykańską gospodarkę napędzali konsumenci - ich wydatki zwiększyły się wówczas w tempie nieobserwowanym od trzech lat. Swój udział mieli też przedsiębiorcy, którzy przyspieszyli z inwestycjami. Na pełny raport za ostatni kwartał trzeba poczekać jeszcze dwa miesiące, ale wstępny Departament Handlu opublikuje już w najbliższy piątek.

Wstępne informacje o PKB ukażą się też w najbliższych

dniach w Wielkiej Brytanii. Ekonomiści szacują, że w minionym kwartale tamtejsza gospodarka lekko przyspieszyła.

Poza tym przyszły tydzień na rynkach finansowych będzie przebiegał pod znakiem raportów finansowych ze spółek. Do amerykańskich korporacji, które publikują sprawozdania już od pewnego czasu, dołączą największe firmy z Europy. Sprawozdania przedstawią m.in. Philips, Nokia i Siemens. Przyszły tydzień będzie też obfitował w informacje z Davos, gdzie w środę rozpoczyna się kolejne doroczne Światowe Forum Gospodarcze. Jak zawsze, mają je zaszczycić najbardziej znane postacie świata biznesu i polityki.