Ostatnie ataki sprzedających sprawiły, że na wykresie S&P500 utworzyła się formacja głowy z ramionami. Linia szyi znajduje się tuż poniżej 1180 pkt, a więc została naruszona już podczas sesji czwartkowej. Po potwierdzeniu tego sygnału sprzedaży przez dalsze spadki indeks powinien zniżkować do głównej linii trendu wzrostowego, która znajduje się na wysokości 1145 pkt. Bykom będzie tu sprzyjać strefa wsparcia rozciągająca się od 1140 do 1160 pkt (tworzą ją coraz niżej położone szczyty z 2004 roku). Ryzyko realizacji takiego scenariusza sygnalizują wskaźniki techniczne. Tygodniowy MACD-histogram po osiągnięciu w grudniu najwyższej wartości od blisko półtora roku zmienił trend na spadkowy. Także system kierunkowy potwierdza zakończenie krótkoterminowej zwyżki.
Kupno akcji w obecnym momencie nie wydaje się więc najlepszym rozwiązaniem. To samo można jednak powiedzieć o sprzedaży. Sytuację powinien rozstrzygnąć poziom 1140 pkt. Jego przełamanie da podstawy do opuszczenia rynku. Obrona będzie natomiast zachęcała do nabywania akcji. Wiarygodny sygnał kupna pojawi się po pokonaniu oporu tworzonego przez ostatni szczyt (1214 pkt).
Dobrze za zachodnią granicą
W długim terminie korzystnie kształtuje się sytuacja na giełdzie niemieckiej. Za kontynuacją rynku byka przemawia przede wszystkim fakt, iż na początku listopada 2004 roku DAX wybił się w górę z blisko rocznego, lekko zniżkującego kanału. Kanał ten można było uznać za korektę zapoczątkowanego w marcu 2003 roku trendu wzrostowego, który doprowadził do przełamania długoterminowej linii bessy. Z jego wysokości wynika, że indeks powinien dotrzeć przynajmniej do 4500 pkt. Bardziej optymistyczna prognoza, oparta na wykresie miesięcznym, sugeruje, że wspomniany kanał to formacja flagi w trendzie wzrostowym. Na tej podstawie można oczekiwać zwyżki nawet do 5500 pkt, czyli do poziomu, gdzie opór tworzy szczyt z marca 2002 roku.
Gorzej rozwija się sytuacja w krótkim terminie. Tutaj doszło do załamania ostatniej fali wzrostowej i wiele wskaźników technicznych wygenerowało sygnały sprzedaży. Dodatkowo na wykresie tworzy się niewielka formacja głowy z ramionami. Przełamanie linii szyi (4190 pkt) będzie zwiastować kontynuację przeceny do około 4050 pkt. Do tego poziomu spadki będą miały tylko korekcyjny charakter. Gdyby jednak podaż zdołała sprowadzić kurs indeksu na niższe poziomy, to o powrocie byka w kolejnych tygodniach trzeba będzie zapomnieć.