Na ostatniej sesji tygodnia złoty od rana bardzo konsekwentnie zyskiwał na wartości. Przez cały dzień przeważał popyt na naszą walutę zarówno ze strony banków krajowych, jak i zagranicznych, chociaż nie towarzyszyły temu wysokie obroty. W rezultacie kurs USD/PLN spadł z 3,16 do 3,128, EUR/PLN z 4,094 do 4,072, a odchylenie od starego parytetu wzrosło z 14,2% do 14,8% po mocnej stronie.

Wraz ze styczniową korektą na rynku obligacji trend wzrostowy złotego został wyhamowany. W najbliższych tygodniach zachowanie naszej waluty będzie w dużej mierze zależało od przepływów na rynkach obligacji i akcji. Fundamenty wciąż wspierają złotego. Mimo to jeżeli popyt na obligacje nie powróci, to nie można wykluczyć, że odchylenie ponownie przetestuje wsparcie 13,8%. Na razie inwestorzy czują się bezpiecznie z krótkimi pozycjami w euro, co nie zapowiada większego osłabienia. Duże oferty sprzedaży euro pojawiają się w okolicach 4,11-4,12, natomiast pierwszy mocnym technicznym poziomem oporu jest 4,16. Podsumowując, w najbliższych tygodniach zapowiada się range trading, chyba że na nasze rynki powróci kapitał portfelowy.

Tekst wyraża osobiste poglądy autora.