Reklama

Szanse na ofertę publiczną PZU w tym roku maleją

WARSZAWA (Reuters) - Największa oferta publiczna w tym roku - sprzedaż akcji Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń (PZU) - może nie dojść do skutku. Uniemożliwić ją mogą polityczne spory w Sejmie i sprzeciw posłów wobec planowanej ugody skarbu państwa z holenderską grupą Eureko, uważa osoba zbliżona do resortu skarbu oraz uczestnicy rynku. Wprowadzenie PZU na giełdę jest dla rządu bardzo ważną kwestią.

Publikacja: 24.01.2005 13:37

Chodzi tu o niebagatelne wpływy do budżetu, szacowane na ponad cztery miliardy złotych, które znacznie zwiększyłyby planowane na ten rok 5,7 miliardów złotych dochody z prywatyzacji i tym samym zmniejszyłyby potrzeby pożyczkowe państwa. W ubiegłym tygodniu minister skarbu deklarował, że zanim podejmie decyzję w sprawie PZU, poczeka na opinię Sejmu, mimo że nie jest ona dla rządu wiążąca. "Szanse (na ofertę) absolutnie maleją. Oczywiście minister skarbu Jacek Socha może zdecydować się na desperacki ruch i pójść pod prąd, ale nie sądzę by do tego doszło" - powiedziała w poniedziałek osoba bliska ministerstwu skarbu.

Ponadto pojawienie się na giełdzie akcji największej polskiej firmy ubezpieczeniowej z całą pewnością przyciągnęłoby na warszawski parkiet nowych inwestorów. Skarb państwa zamierza sprzedać na giełdzie ponad połowę z posiadanych 55 procent akcji PZU. Oferta publiczna PZU ma być jedyną w tym roku ofertą o podobnej skali, co warta ponad 7 miliardów złotych ubiegłoroczna sprzedaż akcji państwowego banku PKO BP. Zarządzający liczą, że PZU może powtórzyć sukces PKO BP, który zwiększył zainteresowanie polskim rynkiem akcji zarówno wśród krajowych jak i zagranicznych inwestorów. Jednak na przeszkodzie stoi długoletni spór skarbu państwa z jednym z akcjonariuszy PZU międzynarodową firma ubiezpieczeniową Eureko.

Początkowo wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze, aby konflikt został zakończony. Ugodę już uzgodniono, ale opozycja parlamentarna nie chce jej zaakceptować. Zarzuca ona mniejszościowemu rządowi zbyt duże ustępstwa na korzyść Eureko. Wielu posłów przy okazji oferty PZU i nieprzychylnej oceny Polaków wobec samego procesu sprzedaży państwowych firm, liczy na lepsze wyniki w sondażach przedwyborczych. Poza tym zgoda parlamentu na dalszą prywatyzację PZU może uniemożliwić zbadanie kulis pierwszych umów prywatyzacyjnych oddających część władzy nad PZU holenderskiemu koncernowi, uważają posłowie.

"Ugoda zaproponowana jest dużo lepsza niż wcześniejsze umowy prywatyzacyjne. Spór jest o to, czy na pewno proces prywatyzacyjny przebiegał prawidłowo. Jeśli się zawiera ugodę to zamyka się sprawy wcześniejsze. Jeśli nadal będzie taka atmosfera jak teraz, to nie sądzę by Sejm się zgodził na ugodę" - powiedział Kazimierz Marcinkiewicz, szef komisji skarbu, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

W efekcie porozumienia rządu z Eureko, firma ta mogłaby mieć do 40 procent PZU, a skarb państwa zachowałby pakiet 25 procent plus jedną akcję. Obecnie holenderska grupa posiada 32 procent akcji PZU, a skarb państwa ma około 55 procent akcji.

Reklama
Reklama

Spór z Eureko jest podstawowym powodem, dla którego do tej pory nie udało się dokończyć prywatyzacji PZU.

Eureko stało bowiem na stanowisku, że ministerstwo skarbu nie wywiązało się z drugiej umowy prywatyzacyjnej z 2001 roku i zablokowało przejęcie kontroli nad PZU przez konsorcjum Eureko i Banku Millennium, które w 1999 roku kupiło pakiet akcji.

Sprawa trafiła do londyńskiego sądu arbitrażowego. Jeśli ugoda zostanie podpisana, Eureko i Polska wycofają sprawę z sądu. Bez niej Eureko zapowiada walkę o odszkodowanie. W grudniu polski rząd i holenderskie Eureko uzgodniły warunki ugody w sprawie PZU, jednak oficjalnego porozumienia jeszcze nie podpisano.

"Oczywiście, mamy nadzieję, że prywatyzacja nastąpi, a porozumienie, które osiągnęliśmy zostanie podpisane" - powiedział Lorrie Morgan, rzeczniczka Eureko. Jeszcze w marcu PZU powinien złożyć prospekt emisyjny, a oferta spodziewana jest na przełom maja i czerwca. Ten harmonogram może być jednak niedotrzymany, jeśli do ugody szybko nie dojdzie. "Fiasko oferty PZU wisi w powietrzu. Może być naprawdę ciężko dopiąć ją w wyznaczonym czasie. Wygląda na to, że Sejm kompletnie oszalał. Przy takiej nagonce, ryzyko polityczne dla tych, którzy będą podejmowali decyzję gwałtownie rośnie" - powiedział bankier z zagranicznego banku inwestycyjnego.

Zamiast decyzji określających harmonogram działań inwestorzy otrzymują informacje o tworzeniu komisji śledczej, która ma zbadać przeprowadzoną 5 lat temu prywatyzację PZU. Tworzeniu samej komisji towarzyszy głośna wrzawa polityczna, a opozycja co i rusz spekuluje o kolejnych nieprawidłowościach.

Na to wszystko nakładają się zaplanowane na ten rok wybory, a już wielokrotnie okazywało się, że największy polski ubezpieczyciel jest łakomym kąskiem dla wszystkich sił politycznych.

Reklama
Reklama

"Znów powracają pomysły podważenia umów (prywatyzacyjnych) i zbadanie tego będzie wymagało czasu a terminy gonią. Jestem zaniepokojona, bo to odwlekanie w czasie. Moim zdaniem Socha się nie odważy. Jest za dużo szumu" - powiedziała Małgorzata Ostrowska, posłanka rządzącego Sojuszu Lewicy Demokratycznej, była wiceminister skarbu.

PZU to czołowa firma ubezpieczeniowa w Polsce, z ponad 55-procentowym udziałem w rynku ubezpieczeń majątkowych oraz około 45-procentowych w rynku ubezpieczeń życiowych, która za ubiegły rok może się pochwalić zyskiem netto na poziomie około 2 miliardów złotych.

Cezary Iwański, wiceprezes Pioneer Pekao Investments, firmy zarządzającej największym funduszem TFI w Polsce sądzi, że chętnych na akcje PZU nie będzie brakowało, ale spółka musi być wolna od politycznego bagażu przeszłości.

"To jest bardzo duża spółka, której inwestorzy oczekują na rynku. To jest prawie monopol o takim znaczeniu jak TPSA, czy PKN Orlen" - powiedział Iwański. "Jej wejście zwiększy zainteresowanie zagranicy i pozytywnie wpłynie na giełdę. Ale nadal wokół niej jest wiele nierozwiązanych spraw, jakiś 'trupów w szafie', ryzyk politycznych, które przed ofertą muszą być rozwiązane" - dodał Iwański.

Kuba Kurasz i Paweł Kozłowski ((Autor: Kuba Kurasz; Redagował: Paweł Florkiewicz; RM: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700; [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama