Reklama

Podatki ograniczyły inwestycje

Energia elektryczna i infrastruktura sieciowa podlegają coraz wyższemu opodatkowaniu - twierdzą dystrybutorzy energii. Krytykują też proces ustalania taryf w Urzędzie Regulacji Energetyki.

Publikacja: 27.01.2005 08:07

Proces powszechnej elektryfikacji kraju zakończył się w roku 1976. Stan rozległej infrastruktury przesyłowej i dystrybucyjnej w Polsce jest - w sensie jej powszechności i dostępności dla odbiorców - zbliżony do stanu infrastruktury elektroenergetycznej w krajach Unii Europejskiej. Z uwagi na niskie zużycie energii elektrycznej w Polsce jednostkowe koszty przesyłania energii elektrycznej są jednak stosunkowo wysokie. W ostatnich latach nie odnotowano takiego wzrostu zużycia energii elektrycznej, by zwiększyło się znacząco wykorzystanie sieci elektroenergetycznej i tym samym możliwe było obniżenie cen i stawek opłat.

- W 1998 r. zaczął obowiązywać 22-proc. podatek od towarów i usług. Zaledwie trzy lata później wprowadzono nowy, 1-proc. podatek od infrastruktury, którego stawkę rok później podniesiono do 2% od wartości początkowej. Od 1 marca 2002 r. na energię elektryczną nałożono podatek akcyzowy w wysokości 2 gr za 1 kWh. W efekcie zakłady energetyczne musiały ograniczyć inwestycje twierdzą (w oficjalnym dokumencie) przedstawiciele tych firm zrzeszeni w Polskim Towarzystwie Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej.

Ich zdaniem prezes Urzędu Regulacji Energetyki nie pozwolił przenieść jednorazowo i w pełni kosztów związanych z rosnącymi podatkami, w wyniku czego ograniczano inwestycje.

Taryfy nadal nieklarowne

URE opublikował nowe taryfy dla zakładów energetycznych oraz Polskich Sieci Elektroenergetycznych. Od razu wzbudziły one kontrowersje.

Reklama
Reklama

Zdaniem PTPiREE mimo kilku lat doświadczeń proces zatwierdzania taryf (czyli cen po jakich mogą sprzedawać one energię, ustalane są co rok) nadal przebiega w atmosferze niepewności. Dotyczy to w szczególności zmian zapisów prawa związanych z procesem stanowienia taryf oraz brakiem stabilnego stanowiska URE. Urząd nie pozwolił np. na przeniesienie do taryf wszystkich kosztów niezbędnych z punktu widzenia spółek dystrybucyjnych. Przyjęty przez URE model określania kosztów własnych zakładów energetycznych nie w pełni jest zgodny z ich potrzebami, czyli m.in. z inwestycjami sieciowymi na terenach wiejskich.

Sporne koszty

Zdaniem przedstawicieli zakładów energetycznych wzrosty cen i stawek w taryfach nie są spowodowane tylko wyższymi kosztami własnych spółek i podatków, ale i w dużej mierze są także wynikiem m.in. wzrostu cen węgla czy też cen energii w elektrowniach. Ceny i stawki stosowane przez spółki dystrybucyjne zawierają również inne koszty niezależne, np. te związane z przesyłem energii elektrycznej przy użyciu sieci przesyłowych Polskich Sieci Elektroenergetycznych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama