Na otwarciu walory Zelmera wyceniono na 18 zł, czyli 36,4% powyżej ceny emisyjnej (13,2 zł). Inwestorzy indywidualni, którym w ofercie publicznej przysługiwało 2-proc. dyskonto, mogli na debiucie zarobić 39,5%. Ci, którzy wstrzymali się ze sprzedażą akcji w pierwszych minutach sesji, później mogli zbyć papiery, realizując jeszcze większy zysk. Kurs wzrastał nawet do 19 zł. Na zamknięciu walory rzeszowskiej firmy były nieco tańsze - płacono za nie po 17,5 zł.
- Wzrost kursu na debiucie zaskoczył chyba wszystkich. Nie spodziewali się tego najśmielsi optymiści - komentuje Andrzej Libold, prezes Zelmera. Mimo to nie brakowało chętnych do kupowania akcji. Obroty na walorach spółki przekroczyły wczoraj 150 mln zł.
To już spekulacja
Skąd wziął się tak duży popyt na papiery producenta tzw. małego sprzętu AGD? Częściowo tłumaczy go przebieg oferty publicznej. Inwestorzy złożyli zapisy na przeszło 485 mln akcji Zelmera (podaż wynosiła 12,92 mln sztuk), przez co dostali zaledwie ułamek tego, na co liczyli. Jako dodatkową zachętę do nabywania walorów wskazuje się pojawienie się w akcjonariacie spółki Enterprise Investors. Fundusz zarządzany przez tę grupę objął (w ramach subtranszy dla stabilnego inwestora finansowego) 24,9% akcji. Chce zwiększyć swój udział. Przedwczoraj ujawniliśmy, że planował ogłosić wezwanie na kolejne 25% akcji jeszcze przed debiutem giełdowym Zelmera. Nie otrzymał jednak zgody KPWiG na przekroczenie progów 25% i 33% głosów. Jacek Siwicki, partner zarządzający Enterprise Investors, zapewnia, że EI nie rezygnuje z planów wobec Zelmera i będzie przekonywać Komisję do zmiany stanowiska.
- Tak dużej zwyżki nie można tłumaczyć tylko premią za pojawienie się inwestora strategicznego w spółce. To jest już gra spekulacyjna pod ewentualne wezwanie ze strony Enterprise Investors - uważa Ryszard Czerwiński, wiceprezes Domu Maklerskiego BZ WBK (broker oferował walory Zelmera w publicznej ofercie). Minimalna cena w wezwaniu nie może być niższa niż średni kurs spółki od debiutu (lub z ostatnich sześciu miesięcy, jeśli wezwanie zostanie ogłoszone po upływie pół roku od pierwszego notowania).