Fiński koncern podał, że w bieżącym kwartale zwiększy sprzedaż do 7-7,3 mld euro. Rok wcześniej wyniosła ona 6,63 mln euro. Do podniesienia prognoz skłoniły zarząd firmy dobre wyniki odnotowane w ostatnich trzech miesiącach ub.r. W tym okresie spółka zarobiła netto 1,02 mld euro, wprawdzie o 15 mln USD mniej niż rok wcześniej, ale znacznie powyżej oczekiwanych przez analityków ok. 850 mln USD. Sprzedaż wzrosła, o 3%, do 9,06 mld euro. IV kwartał, ze względu na gorączkę świątecznych zakupów, to tradycyjnie najlepszy okres dla producentów komórek.
Optymistyczna prognoza spowodowała, że tuż po jej publikacji akcje spółki zdrożały na giełdzie w Helsinkach aż o 8,7%. Akcjonariusze już od paru kwartałów mają powody do zadowolenia, bo spółka odrabia straconą pozycję. Na początku ub.r. jej udział w światowym rynku, choć wciąż największy, spadł do poziomu najniższego od pięciu lat, czyli 29,7%. Obecnie wynosi ok. 31%.
Nokia przedstawiła też dobre prognozy dla całego sektora. Według Finów, sprzedaż komórek w bieżącym roku wzrośnie o 10%, z szacowanych przez spółkę 643 milionów sztuk w 2004 r. Jednak nieco inne dane podaje bostońska firma Strategy Analytics, która utrzymuje, że w ub.r. sprzedano aż 670 mln komórek, o 30% więcej niż rok wcześniej. Finowie szacują, że na całym świecie jest obecnie ok. 1,7 mld użytkowników telefonów komórkowych, co stanowi 26% globalnej populacji.
Bloomberg