Po akcesji do UE skokowo zaczął rosnąć eksport polskiej żywności, głównie mięsa oraz wyrobów mleczarskich. Niestety, pojawiły się problemy ze sprzedażą produktów do Rosji. Być może w tym roku zostaną w części rozwiązane. W przemyśle spożywczym spodziewana jest dalsza konsolidacja i nieuniknione są upadki małych zakładów.
Mięsa nie zabraknie
Zakłady mięsne nie powinny mieć w 2005 r. problemów z surowcem. Specjaliści oczekują wzrostu podaży trzody, po tym jak ceny w 2004 r. wzrosły. - Ten rok powinien być dobry dla branży mięsnej. Ze względu na nadwyżkę zboża i niższe ceny pasz, koszty produkcji trzody będą spadać. Cena za 1 kg żywca może ustabilizować się na poziomie 1 euro, a półtuszy - 1,3 euro za kg. Przy takich cenach będziemy konkurencyjni na rynku europejskim - mówi Bogusław Miszczuk, prezes Sokołowa, największej spółki mięsnej notowanej na GPW. Sokołów należy do grupy kilkunastu polskich firm mających certyfikat rosyjski i mogących na ten rynek eksportować. Stosunkowo mocny złoty w stosunku do dolara sprawia, że ten kierunek sprzedaży nie jest jednak opłacalny. - Sokołów będzie zwiększał eksport do Unii Europejskiej. Jego dynamika wzrostu może być niższa w tym roku niż w 2004 r. Zacieśnimy też współpracę z Danish Crown. Zlecenia od naszego akcjonariusza pozwolą na znaczący wzrost wykorzystania potencjału produkcyjnego, co powinno pozytywnie przełożyć się na wyniki finansowe - tłumaczy prezes Miszczuk. W tym roku Sokołów prognozuje wydać na inwestycje około 60 mln zł. - To będą wydatki związane z przystosowaniem firmy do wzrastających wymogów rynku i konsumentów - mówi prezes Sokołowa. Spodziewa się wzrostu sprzedaży na rynku krajowym. - W tym roku powinna wzrosnąć konsumpcja mięsa i wyrobów. Pod tym względem 2004 r. był stabilny.
Szczegółowe prognozy na 2005 r. podał zarząd Zakładów Mięsnych Duda. Spodziewa się, że przychody grupy w tym roku sięgną 945 mln zł i będą o 112% wyższe od zaplanowanych na 2004 rok. Zysk netto ma wzrosnąć o 100%, do 46,5 mln zł. Tak duża poprawa wyników to m.in. efekt rozbudowy grupy kapitałowej, czyli przejęcia m.in. Centrum Mięsnego Makton i Eurosmak. Spółka spodziewa się też zwiększania marży na ubitej sztuce żywca. Zarząd założył, że w 2005 r. spółka ubije 760 tys. sztuk trzody, czyli o 20% więcej niż w tym roku. Prognozuje też wzrost eksportu. Liczy na rozszerzenie współpracy z sieciami handlowymi.
W drobiu gorsze