Na koniec ubiegłego roku aktywa funduszy emerytalnych przekroczyły poziom 62,6 mld zł. To o ponad 17,8 mld zł więcej niż przed rokiem. Większość tego wzrostu wynika z napływu nowych środków z ZUS-u. Ten przesłał do OFE 11 mld zł. Z tego fundusze potrąciły sobie ok. 600 mln zł prowizji od składki. Na wzrost aktywów w ubiegłym roku wpłynęły też zmiany w prawie (plus 300 mln zł). Reszta - ponad 7 mld zł - to zyski wypracowane przez zarządzających.
Wzrost wielkości zysków jest kolosalny. Ubiegłoroczny zarobek jest aż o ponad 77% większy niż osiągnięty w 2003 roku. Jednak ten gwałtowny wzrost to zasługa przede wszystkim coraz większych aktywów.
W największym stopniu zyski powiększył OFE Credit Suisse - aż o 158%. Zarobił 228 mln zł w stosunku do 88 mln zł rok wcześniej. Drugi pod względem tempa powiększania zysku był OFE Pekao. Jego zysk wyniósł 134 mln zł, czyli o 118% więcej niż rok wcześniej. W tym przypadku jednak jest to wyłącznie zasługa zarządzających i naturalnego wzrostu aktywów. Liczba klientów tego OFE praktycznie się nie zmieniła.
O ile tempo wzrostu zysków jest w przypadku tych OFE imponujące, to pod względem wartości ich wyniki bledną przy zyskach największych. OFE Commercial Union zarobił ponad 1,91 mld zł, ING Nationale-Nederlanden - przeszło 1,56 mld zł, a PZU - ponad 1 mld zł. Rok wcześniej zysk przekraczający 1 mld zł osiągnął tylko OFE CU.