Rada określiła też m.in. następujące cele na 2005 rok: uzyskanie dobrego wyniku w wyborach do Sejmu i Senatu; wykreowanie kandydata lewicy na prezydenta, który co najmniej wejdzie do drugiej tury wyborów; przeprowadzenie referendum i uzyskanie poparcia dla konstytucji europejskiej; dokonanie przemian w SLD niezbędnych do budowania "partii o charakterze społecznym".
Dalej czytamy, że niezrealizowanie celów politycznych i planu politycznego 2005 grozi "totalną przegraną w wyborach parlamentarnych i prezydenckich, co w konsekwencji może zmarginalizować znaczenie SLD na długie lata albo doprowadzić do rozpadu partii".
Rada Krajowa opowiedziała się także w poniedziałek za przeprowadzeniem referendum w sprawie konstytucji UE wraz z pierwszą turą wyborów prezydenckich, przewidzianych na jesień 2005 roku.
W czasie debaty za terminem jesiennym opowiedzieli się m.in. były premier Leszek Miller, minister obrony Jerzy Szmajdziński, a także działacze z terenu, m.in. Krzysztof Martens, szef SLD na Podkarpaciu. Według Millera, przeprowadzenie wyborów w terminie wrześniowym będzie służyć wzmocnieniu partii. "Do tego potrzebny jest czas i wybory powinny odbyć się na jesieni" - powiedział były premier.
Ponadto zwolennicy jesiennego terminu podnosili kwestię, że połączenie wyborów do parlamentu z wyborami prezydenckimi będzie skutkowało dobrą frekwencją.