Reklama

Rada Krajowa SLD opowiedziała się za wyborami parlamentarnymi jesienią

Warszawa, 31.01.2005 (ISB) Rada Krajowa Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD) przyjęła w poniedziałek uchwałę, w której opowiedziała się za przeprowadzeniem wyborów parlamentarnych jesienią. Za tą decyzją opowiedziało się 78 członków rady, a przeciw było 22. "Rada Krajowa SLD zobowiązuje Klub Parlamentarny SLD do podjęcia decyzji o jesiennym terminie wyborów parlamentarnych w 2005 roku oraz określenia zadań i priorytetów legislacyjnych do końca kadencji Sejmu i Senatu RP" - czytamy w uchwale Rady Krajowej.

Publikacja: 31.01.2005 13:08

Rada określiła też m.in. następujące cele na 2005 rok: uzyskanie dobrego wyniku w wyborach do Sejmu i Senatu; wykreowanie kandydata lewicy na prezydenta, który co najmniej wejdzie do drugiej tury wyborów; przeprowadzenie referendum i uzyskanie poparcia dla konstytucji europejskiej; dokonanie przemian w SLD niezbędnych do budowania "partii o charakterze społecznym".

Dalej czytamy, że niezrealizowanie celów politycznych i planu politycznego 2005 grozi "totalną przegraną w wyborach parlamentarnych i prezydenckich, co w konsekwencji może zmarginalizować znaczenie SLD na długie lata albo doprowadzić do rozpadu partii".

Rada Krajowa opowiedziała się także w poniedziałek za przeprowadzeniem referendum w sprawie konstytucji UE wraz z pierwszą turą wyborów prezydenckich, przewidzianych na jesień 2005 roku.

W czasie debaty za terminem jesiennym opowiedzieli się m.in. były premier Leszek Miller, minister obrony Jerzy Szmajdziński, a także działacze z terenu, m.in. Krzysztof Martens, szef SLD na Podkarpaciu. Według Millera, przeprowadzenie wyborów w terminie wrześniowym będzie służyć wzmocnieniu partii. "Do tego potrzebny jest czas i wybory powinny odbyć się na jesieni" - powiedział były premier.

Ponadto zwolennicy jesiennego terminu podnosili kwestię, że połączenie wyborów do parlamentu z wyborami prezydenckimi będzie skutkowało dobrą frekwencją.

Reklama
Reklama

Za wiosennym terminem opowiedział się m.in. Tadeusz Iwiński. Według niego czerwiec jest dobry choćby z tego powodu, że partia dotrzyma słowa.

Bez głosów posłów SLD Sejm nie będzie w stanie zgromadzić większości niezbędnej do skrócenia kadencji Izby.

Konstytucyjny termin wyborów to jesień, jednakże SLD zapowiadał w trakcie kampanii wyborczej 2001 roku, a także w pierwszych latach obecnej kadencji Sejmu, że przesunie tę datę na wiosnę tak, by wyłoniona w wyborach ekipa rządząca mogła przygotować własny projekt budżetu na kolejny rok.

Za zorganizowaniem wyborów powszechnych wiosną opowiadają się m.in. prezydent Aleksander Kwaśniewski oraz premier Marek Belka, który zapowiedział jednak, że w przypadku ogłoszenia terminu jesiennego nie poda się do dymisji. W takim przypadku jego gabinet nie będzie jednak zgłaszał inicjatyw ustawodawczych w okresie kampanii wyborczej.

Praktycznie cała opozycja opowiada się za skróceniem obecnej kadencji Sejmu. Partie opozycyjne są bowiem w czołówce wszystkich sondaży opinii publicznej. (ISB)

maza/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama