Prokuratura Okręgowa w Płocku oskarża byłych menedżerów Boryszewa, Małgorzatę Ż.-P. i Kazimierza O. o oszustwo. Postawiła im zarzut wprowadzenia w błąd pełnomocnika rządu do spraw osób niepełnosprawnych, dzięki czemu Boryszew uzyskał status zakładu pracy chronionej. Do nadużyć miało dojść w okresie od września 1999 r. do lutego 2000 r.
Dzięki poczynaniom menedżerów Boryszew jako zakład pracy chronionej dostał dofinansowanie w wysokości około 17 mln zł m.in. z tytułu zatrudnienia niepełnosprawnych. Zdaniem prokuratury część załogi była pracownikami tylko na papierze. Ponadto byłą prezes spółki z Sochaczewa podejrzewa się o wyłudzenie prawie 1 mln zł na organizację turnusów rehabilitacyjnych dla niepełnosprawnych. - Ta sprawa będzie bardzo skomplikowana. Jest kilku oskarżonych z całej Polski, a także aż 633 świadków - tłumaczy Joanna Kasicka, rzecznik Sądu Okręgowego w Płocku. - Wydaje mi się, że około 400 z nich to niepełnosprawni, którzy byli zatrudnieni tylko pozornie - dodaje.
Małgorzatę Ż.-P. i Kazimierza O. zatrzymano w marcu ubiegłego roku. Sąd Okręgowy w Płocku uznał, że w grę wchodzi przestępstwo podatkowe. Stwierdził także, że podejrzani nie mogą zaszkodzić dobru śledztwa i zwolnił ich z aresztu. Prokuratura podtrzymała jednak zarzuty, twierdząc, że podejrzani dopuścili się oszustwa. Sporządziła nowy akt oskarżenia (zwiększyła kwotę wyłudzenia z 6,6 mln zł do ponad 17 mln zł), który trafił w czerwcu do Sądu Rejonowego w Sochaczewie - Byłej prezes grozi do 10 lat więzienia - twierdzi J. Kasicka.
Małgorzata Ż.-P. pełni teraz funkcję prezesa Elany PET, spółki zależnej toruńskiej Elany, kontrolowanej, podobnie jak Boryszew, przez znanego inwestora Romana Karkosika. Nie udało nam się wczoraj skontaktować z byłą prezes Boryszewa.