Reklama

Próchnik rusza z ofertą

Od 15 do 18 lutego akcjonariusze łódzkiego Próchnika będą mogli się zapisywać na nowe akcje spółki. Pieniądze z emisji pójdą przede wszystkim na spłatę długów.

Publikacja: 02.02.2005 06:28

7 lutego przypada dzień ustalenia prawa poboru (co oznacza, że kto chciałby je mieć, musi najpóźniej dziś - ze względu na terminy rozliczeń transakcji giełdowych - kupić akcje spółki). Producent płaszczy i kurtek zaproponuje właścicielom do 30 mln walorów serii C (trzy nowe za jeden stary). Oferującym jest DM Polonia Net. Obniżona przez WZA wartość nominalna i cena emisyjna papierów wynoszą 0,5 zł. Jeśli akcjonariusze nie złożą zapisów na wszystkie akcje, resztę zaoferuje (w terminie 24-28 lutego) wedle własnego uznania zarząd przedsiębiorstwa.

Trzeba spłacić długi

Maksymalnie firma może uzyskać z emisji 15 mln zł. Najwięcej, bo 4,9 mln zł, chce wydać na spłatę długów wobec ZUS. Kolejne dwie pozycje, opiewające łącznie na 1,7 mln zł, również dotyczą zobowiązań - zaległych rat układowych i innych wymagalnych.

Reszta wydatków miałaby charakter rozwojowy (zasilenie kapitału obrotowego, w tym zakup materiałów do produkcji kolekcji pod własną marką, promocja i marketing, inwestycje produkcyjne oraz budowa własnych sklepów).

Hugo Boss

Reklama
Reklama

pozwala przetrwać

O znaczeniu emisji świadczy jeden z czynników ryzyka wymienionych w prospekcie. Chodzi o zagrożenie kontynuacji działalności przedsiębiorstwa. Wskazał na nie biegły rewident, analizując sprawozdanie firmy za I półrocze 2004 r. Zobowiązania Próchnika przekraczają o ponad 5 mln zł wartość jego majątku. WZA wielokrotnie już podejmowało uchwały w sprawie zasadności dalszego istnienia firmy, ostatnio - jesienią. Sytuacja finansowa spółki nadal jest zła. W ciągu trzech kwartałów 2004 r. wypracowała 3,4 mln zł przychodów i miała straty (operacyjna ponad 0,8 mln zł i netto ponad 1 mln zł). Ponad 90-proc. udział w sprzedaży miał w tym czasie eksport (z czym wiąże się ryzyko walutowe, mocny złoty nie sprzyja firmie), a z tego z kolei około 90% stanowią usługi przerobu uszlachetniającego dla Hugo Bossa. Widać więc wyraźnie, że współpraca z niemieckim partnerem zapewnia Próchnikowi przetrwanie.

Odbudować

wizerunek marki

Strategia firmy zakłada uniezależnienie się od wpływów z tego typu działalności i wzrost sprzedaży wyrobów pod własną marką (stąd pomysł na rozwój sklepów firmowych). Celem jest wzrost w ciągu dwóch lat sprzedaży "własnych" produktów do 8-10 mln zł. Ma w tym pomóc m.in. odbudowa wizerunku marki Próchnik, jednej z najlepiej znanych polskich marek odzieżowych. Bez pieniędzy spółka może tylko pomarzyć o realizacji tej strategii. Więcej: może być - co przyznaje zarząd, mówiąc jednak o skrajnym przypadku - zmuszona do ogłoszenia upadłości.

Poza akcjami serii C spółka emituje także 5,45 mln walorów serii D. 3 marca zostaną skierowane do Elżbiety Sjoeblom w zamian za przejętą przez nią wierzytelność wobec przedsiębiorstwa. To także element oddłużenia Próchnika.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama