Reklama

Dzień Eureko

Holenderskie Eureko, mniejszościowy akcjonariusz PZU, nie godzi się - na razie - na zawieszenie procesu arbitrażowego, który wytoczyło Polsce. Zostanie wznowiony w ten poniedziałek. Tego samego dnia polski nadzór ubezpieczeniowy zdecyduje, czy wydać zgodę na przejęcie kontroli nad PZU przez Holendrów.

Publikacja: 05.02.2005 06:40

Najbliższy poniedziałek zapowiada się bardzo gorąco, jeśli chodzi o wydarzenia wokół następnej fazy prywatyzacji PZU. 7 lutego mija termin, do którego holenderskie Eureko oraz Polska miały czas na składanie ostatnich dokumentów potrzebnych do wydania wyroku przez sąd arbitrażowy.

Eureko mówi nie (na razie)

Minister Jacek Socha wystąpił do Eureko o zawieszenie postępowania. Chce również negocjować warunki ugody, zatwierdzone w grudniu ub.r. - m.in. przesunąć datę giełdowego debiutu PZU z czerwca na jesień (graniczny termin to koniec roku). W ubiegłym tygodniu rozmawiał o tym z Ernstem Jansenem, wiceprezesem Eureko. Bez efektów.

Pod koniec tego tygodnia wysłał pisemne potwierdzenie wcześniej złożonych propozycji. - Przesunięcie debiutu PZU na jesień oznaczałoby zmianę warunków wynegocjowanej już umowy z ministerstwem skarbu. My natomiast nie widzimy powodu, aby to porozumienie renegocjować. Ale podtrzymujemy też, że chcielibyśmy jednak zawrzeć kompromis i jesteśmy gotowi z ministrem Sochą dalej rozmawiać - powiedziała nam w piątek Lorrie Morgan, rzecznik Eureko. Kolejna runda negocjacji ma się odbyć w najbliższych dniach. - Wstrzymanie postępowania przed arbitrażem będzie możliwe tylko w przypadku, gdy podpiszemy porozumienie - dodała L. Morgan.

Potwierdziła, że od poniedziałku w każdej chwili można spodziewać się ogłoszenia wyroku sądu arbitrażowego. - Arbitrzy nie mają wyznaczonego terminu, w którym muszą zmieścić się z werdyktem. My nie zamierzamy ich w żaden sposób naciskać - stwierdziła.

Reklama
Reklama

Kluczowa decyzja KNUiFE

Z naszych informacji wynika, że w poniedziałek sprawą inwestycji Eureko w PZU będzie się zajmować także Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. Inwestor, który ma teraz 30,91% akcji PZU, złożył w listopadzie zawiadomienie o zamiarze nabycia papierów uprawniających do przekroczenia 50% głosów na WZA ubezpieczyciela (w wynegocjowanej ugodzie miał prawo nabyć do 40% walorów w ciągu 5 lat).

KNUiFE miała trzy miesiące na wyrażenie sprzeciwu wobec tych planów. - Taki punkt znajduje się w porządku obrad poniedziałkowego posiedzenia Komisji - potwierdził nam anonimowo jeden z członków KNUiFE. Agenda spotkania razem z dokumentacją przygotowaną przez urzędników nadzoru dotarła do członków Komisji w tym tygodniu.

Nasz rozmówca przyznał, że Eureko przedstawiło oświadczenie, z którego wynika, że ma znaczne, wolne środki finansowe (ze sprzedaży aktywów), z których może sfinansować zakup akcji PZU. Według naszych informacji Holendrzy dysponują teraz ok. 700 mln funtów szterlingów (ok. 4 mld zł). Wcześniej KNUiFE sprzeciwiło się planom Eureko bo holding wykazał, że ma tylko 25 mln euro nieobciążonych środków.

Otwarta droga

Jeśli KNUiFE nie wyrazi sprzeciwu, Holendrzy będą mieć otwartą drogę do przejęcia kontroli nad PZU. Będą to mogli robić stopniowo. Na początek mogą skupić 14% akcji, które znajdują się w rękach pracowników oraz inwestorów (którzy odkupili je od nich na rynku niepublicznym).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama