Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych miała wczoraj rozpatrzyć złożone przez Eureko w listopadzie ub.r. zawiadomienie o zamiarze nabycia akcji PZU, uprawniających do przekroczenia progu 50% na WZA ubezpieczyciela. Brak sprzeciwu KNUiFE oznaczałby, że Eureko miałoby otwartą drogę do przejęcia kontroli nad największym polskim ubezpieczycielem.
Bezzasadny wniosek
Komisja nie zajęła się wnioskiem. Powód? Eureko wycofało dokumenty. Kiedy? W ubiegłym tygodniu. To zaskakująca informacja, bo jeszcze w piątek wniosek Eureko znajdował się w porządku poniedziałkowego posiedzenia KNUiFE. - Zdecydowaliśmy się wycofać dokumenty, bo ugoda, którą w grudniu parafowaliśmy wstępnie z polskim rządem, przewiduje, że będziemy mieli 40% akcji PZU. Wniosek był więc po części nieaktualny - powiedziała nam wczoraj Lorrie Morgan, rzecznik Eureko.
Inwestor złożył go w listopadzie - wcześniej KNUiFE dwa razy sprzeciwiła się planom przejęcia kontroli. Według nadzoru Eureko nie miało wówczas dość płynnych środków, by kupić akcje PZU. Ostatnio jednak Holendrzy dostarczyli oświadczenie, w którym podają, że mają płynne aktywa o wartości 700 mln funtów. Była więc szansa, że dostaną zgodę. Dlaczego zrezygnowali? Według naszych informacji, Eureko uznało również, że nie ma o co kruszyć kopii, skoro nie wiadomo, kiedy będą mogli kupić akcje (do tego czasu muszą trzymać pieniądze na koncie), istniało też ryzyko, że KNUiFE po raz kolejny sprzeciwi się ich zamiarom.
Będą negocjacje?