Jak wyłoniliśmy najlepszych analityków?
Listę kandydatów rozesłaliśmy do firm zarządzających aktywami. Każda wskazywała trzech najważniejszych jej zdaniem analityków w danym sektorze(banki, branża TMT, spółki przemysłowe i rynek akcji), przyznając najlepszemu 3 punkty, drugiemu w kolejności 2 punkty i trzeciemu 1 punkt. O ostatecznej pozycji decydowała suma uzyskanych punktów. Ranking powstał na podstawie głosów 19 instytucji.
Marcin Jabłczyński
W swojej kategorii uzyskał 31% wszystkich głosów oddanych przez instytucje uczestniczące w naszej ankiecie. Ubiegły rok pokazał, że ma "dobre wyczucie", jeśli chodzi o duże banki.
W sierpniu 2004 r. podniósł rekomendację dla Banku BPH z "neutralnie" do "kupuj", co okazało się strzałem w dziesiątkę. Kurs właśnie rozpoczynał zwyżkę, która z poziomu 367 zł wyniosła walory w pobliże 500 zł. W tym czasie większość analityków - w oczekiwaniu na debiut PKO BP - spodziewała się spadku notowań w tym sektorze. Ciekawe, czy sprawdzą się dość kontrowersyjne zalecenia "akumuluj" na 2005 rok dla walorów ING BSK, które od ponad dwóch lat nie mogą uporać się z granicą 400 zł, i "sprzedaj" dla znajdujących się do niedawna w mocnym trendzie wzrostowym papierów BRE Banku. Spodziewa się, że banki w tym roku wypadną podobnie jak cały rynek - dadzą zarobić kilkanaście procent. Jeśli złotówka pozostanie mocna, jest możliwe, że ta grupa walorów wypadnie nieco lepiej od innych. Ryzykiem dla branży jest niewątpliwie bardzo niemrawy wzrost wartości kredytów zaciąganych przez przedsiębiorstwa. Podobnie jak w 2004 r., tak i w obecnym roku analityk nie spodziewa się znaczących problemów po stronie ryzyka kredytowego. Banki powinny również w miarę dobrze poradzić sobie z nowymi zasadami rachunkowości.