Reklama

Ubezpieczyciele byli pierwsi

Zagraniczne fundusze inwestycyjne są już dostępne dla inwestorów z Polski. Postarały się o to... firmy ubezpieczeniowe.

Publikacja: 09.02.2005 06:48

Możliwość inwestowania w zagraniczne fundusze oferują co najmniej trzy towarzystwa ubezpieczeniowe: Nationwide, Nordea i Scandia. Za pośrednictwem Nationwide i Scandii można powierzyć pieniądze zarządzającym ze znanych na świecie grup inwestycyjnych, takich jak: Franklin Templeton, Fidelity, Credit Suisse Asset Management, Schroder czy Jupiter. Nordea umożliwia swoim klientom inwestowanie we własne fundusze zarejestrowane w Luksemburgu.

Polisa z funduszem

Mechanizm jest następujący: klient kupuje polisę na życie, a wpłacane przez niego składki trafiają do ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego, ten z kolei inwestuje pieniądze w zagraniczne fundusze inwestycyjne. - Możemy wybrać dowolny fundusz zarejestrowany w Unii Europejskiej. Nie potrzebujemy do tego zgody nadzoru - wyjaśnia Jarosław Kubiak, członek zarządu Nationwide. Sprawa jest nieco bardziej skomplikowana w przypadku funduszy zarejestrowanych w innych krajach OECD. Dla takich inwestycji są bowiem limity (może się zdarzyć sytuacja, w której nie będzie można ulokować w takich funduszach całości środków pochodzących ze składek właściciela polisy).

Są wpłaty

Nationwide sprzedaje polisy umożliwiające pośrednie inwestowanie w zagraniczne fundusze od 17 stycznia. W ciągu trzech tygodni wpływy ze składek wyniosły 325 tys. euro i 552 tys. dolarów. - Zainteresowanie jest znacznie większe, niż oczekiwaliśmy - mówi Małgorzata Denst-Szymańska, odpowiedzialna za marketing i PR w Nationwide. Nordea pozyskała już do zagranicznych funduszy prawie 1 mln zł (polisy sprzedawane są od 1 lipca), a Scandia ponad 2 mln euro.

Reklama
Reklama

Opóźniony start

luksemburskich

Zagraniczne fundusze inwestycyjne już od kilku miesięcy przymierzają się do bezpośredniej dystrybucji jednostek uczestnictwa w Polsce. Muszą jednak o takich planach powiadomić KPWiG, która może je zakwestionować. Chociaż Komisja wydała już kilka zezwoleń, sprzedaż na szeroką skalę jeszcze się nie rozpoczęła. Jedną z przeszkód były niekorzystne przepisy podatkowe (od początku tego roku zyski z inwestycji w zagranicznych, podobnie jak w przypadku polskich funduszy, opodatkowane są 19-proc. stawką).

Pionerem na polskim rynku będzie prawdopodobnie amerykańska grupa inwestycyjna Merrill Lynch, która planuje w przyszłym tygodniu rozpocząć dystrybucję swojego funduszu o gwarantowanej stopie zwrotu. Ma już na to zgodę KPWiG. W przyszłości Merrill Lynch chce wprowadzić do Polski 52 fundusze zarejestrowane w Luksemburgu.

Zgodę KPWiG na sprzedaż jednostek uczestnictwa w Polsce mają też luksemburskie fundusze z grupy Citibanku i duńskiej grupy Jyske. Sprzedaż jeszcze się jednak nie rozpoczęła. Podobnie jest z funduszami Nordea, które jeszcze w tym miesiącu mają być dostępne m.in.w Nordea Banku. Do wejścia na polski rynek przymierza się też DekaBank, druga pod względem wielkości firma zarządzająca aktywami w Niemczech, oraz amerykański gigant Franklin Templeton.

Czy firmy te odniosą sukces? Zdania na ten temat są podzielone. Część działających w Polsce instytucji zarządzających aktywami obawia się konkurencji ze strony światowych gigantów. Inne bagatelizują problem, twierdząc, że Polacy nie są jeszcze gotowi do zagranicznych inwestycji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama