Wskaźnik optymizmu konsumentów liczony przez IQS wzrósł w styczniu z 89,7 do 96,2 pkt. Zwiększył się odsetek badanych, którzy uważają, że sytuacja gospodarcza w Polsce poprawiła się. Więcej gospodarstw domowych odczuwa też poprawę własnej sytuacji. Na dodatek wzrosła liczba respondentów, którzy oczekują poprawy swoich warunków materialnych w najbliższych 12 miesiącach.
O polepszeniu nastrojów wśród konsumentów świadczy też styczniowe badanie koniunktury przeprowadzone przez GUS. "Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej" wzrósł. Lepszy był też "wyprzedzający wskaźnik ufności". Poprawiła się ponadto ocena ogólnej sytuacji gospodarczej kraju oraz możliwość dokonywania poważnych zakupów. Pozytywne wnioski płyną też z badania nastrojów konsumentów przeprowadzonego przez Ipsos-Demoskop.
Czy lepsze nastroje konsumentów są zapowiedzią wzrostu popytu gospodarstw domowych? Ostatni kwartał ub.r. był po tym względem wyjątkowo słaby.
- Z dużą ostrożnością podchodzę do wszelkich badań koniunktury - mówi Łukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP. Jego zdaniem, w I półroczu nie należy oczekiwać znaczącego wzrostu popytu gospodarstw domowych. Powodów jest kilka: spadek realnych wynagrodzeń, brak waloryzacji rent i emerytur w tym roku oraz bardzo wysoka konsumpcja w I kwartale 2004 r. przed wejściem Polski do Unii Europejskiej. Poprawa powinna jednak nastąpić w drugim półroczu, głównie w efekcie stopniowej obniżki bezrobocia i zwiększenia płac.
Kazimierz Latuch, specjalista ds. badania