Wczoraj doszło do lekkiej korekty po obserwowanym w poprzednich dniach umocnieniu. Rano pojawiła się podaż obligacji ze środka i długiego końca krzywej, głównie ze strony inwestorów krajowych. Po południu sprzedawano obligacje z całej krzywej. Towarzyszące temu obroty można określić jako średnie. Pod koniec dnia rentowność dwuletniej OK0407 wynosiła 5,97%, pięcioletniej PS0310 5,96%, a dziesięcioletniej DS1015 5,83%, co oznacza jednodniowe zwyżki o 1 pb., 6 pb. i 5 pb. Na rynku Bundów sesja przebiegała niezbyt ciekawie, rentowność obligacji niemieckich podążała wczoraj za eurodolarem. Ciekawy jest natomiast fakt, że Bund future osiągnął kolejny historyczny szczyt na poziomie 120,54 pkt, a rentowność niemieckich obligacji wciąż pozostaje bardzo niska, mimo spadającego eurodolara. Silne Bundy sprzyjają polskim papierom.
Na dzisiejszym przetargu Ministerstwo Finansów zaoferuje obligacje indeksowane do inflacji IZ0816 o wartości nominalnej 800 mln zł. Ministerstwo powinno bez problemu uplasować całą ofertę, jednak wydarzenie to nie będzie miało żadnego wpływu na rynek papierów o stałym oprocentowaniu. Wydaje się, że aktualnie na rynku brakuje pomysłu co do dalszego kierunku. Sądzę, że w horyzoncie kilku tygodni perspektywy dla rynku obligacji pozostają jednak pozytywne.