- Minister skarbu Jacek Socha był bardzo twardym negocjatorem. Zmusił nas do dużych ustępstw, nie dając w zasadzie nic w zamian.
- Ugoda nie została jednak podpisana. Nasze ustępstwa spowodowały tylko nową polityczną debatę wokół prywatyzacji PZU.
- Czas skończyć z myśleniem, że można nie honorować zawartych wcześniej umów, tylko dlatego, że jest się u władzy.
- Podsumowaliśmy już szkody, jakie ponieśliśmy w związku z niewykonaniem umowy z 2001 r.
- Nie jesteśmy zainteresowani zmianą ugody zawartej pod koniec grudnia 2004 r.