Ząbkowice-ERG przydzieliły wczoraj 1,8 mln akcji oferowanych w ofercie publicznej. 1,3 mln papierów objęli duzi inwestorzy. 0,5 mln walorów trafiło do drobnych graczy. Stopa redukcji wśród tych drugich wyniosła blisko 90%. Nie wszyscy inwestorzy instytucjonalni zapisali się na papiery. Podczas book buildingu złożyli deklaracje na 3 mln walorów. Akcje zostały przydzielone wybranym instytucjom.
- Wyniki oferty publicznej bardzo nas cieszą. Inwestorzy docenili spółkę oraz cele emisyjne, które zaprezentowała - uważa Jarosław Lenartowski, prezes Ząbkowic-ERG.
Zarząd firmy informował, że z emisji 1,8 mln akcji chce uzyskać 19 mln zł. To oznaczało, że jeden papier powinien kosztować około 10,5 zł. Papiery były jednak o 3 zł tańsze. - Sądzę, że firma może dać zarobić na debiucie ponad 20%. Trudno prognozować, co się wydarzy w dłuższej perspektywie - twierdzi Bogdan Duszek z wydziału emisji i finansów spółek BDM PKO BP, biura maklerskiego, które oferowało akcje spółki z Dąbrowy Górniczej. - Na pewno takie dyskonto zachęciło inwestorów do objęcia akcji - dodaje. Pieniądze z emisji mają w większości zostać przeznaczone na wzrost zdolności produkcyjnych i zwiększenie asortymentu wyrobów. Prawie 4 mln zł trafi na spłatę zadłużenia wobec dostawców, a 2 mln zł na poprawę płynności finansowej.
Największym akcjonariuszem spółki jest Dariusz Purgał (33,4%) i Metalskład (33,3%), kontrolowany w 100% przez Annę Koczur-Purgał, lekarza pediatrę. Po zarejestrowaniu emisji przez sąd ich udział spadnie odpowiednio do 18,15% i 18,08%.