- Uważamy, że nasze wyniki za 2004 r. są dobre - powiedział na czwartkowej konferencji prasowej Piotr Kardach, prezes Emaksu. Dokładne dane zostaną opublikowane 24 lutego. Zwrócił uwagę, że obroty spółki są o blisko 50% większe niż rok wcześniej. Nieznacznie również wzrósł zysk operacyjny. W 2003 r. wyniósł 24,5 mln zł, a w zeszłym 27,4 mln zł. Jedyną pozycją, która zanotowała spadek, jest wynik netto. W 2004 r. firma zarobiła 9,6 mln zł a rok wcześniej 10,5 mln zł.

- Liczyliśmy, że niektóre z długo negocjowanych umów uda nam się podpisać wcześniej - stwierdził P. Kardach. Tak było m.in. z największym w historii Emaksu kontraktem, który został zawarty z Pocztą Polską. Trzyletnia umowa o wartości 50 mln USD została parafowana dopiero w połowie grudnia ub.r. - Część marży z tego zlecenia, którą szacujemy na ok. 2,5 mln zł, przesunęła się na kolejny rok. Dwa kolejne miliony uciekły nam na umowach z dwoma innymi partnerami - tłumaczył prezes.

Kontrakt z Pocztą Polską popsuł wyniki Emaksu jeszcze z innego powodu. Rozliczany jest w dolarach. W momencie podpisania umowy za amerykańską walutę płacono 3,12 zł. W ciągu dwóch tygodni do końca roku złoty umocnił się do poziomu 2,99 zł. - Zgodnie z zasadami rachunkowości musieliśmy z takiej umowy wyodrębnić tzw. wbudowany instrument pochodny, który obniżył nasz wynik o ponad 3,3 mln zł - mówił P. Kardach. - Jeśli obecny kurs na poziomie 3,12 zł za dolara utrzyma się, będziemy z kolei mogli dopisać sobie wspomnianą kwotę do wyniku netto za I kwartał tego rok-u - objaśniał. Przyznał, że spółka zastanawia się, czy w związku z możliwością wystąpienia znacznych wahań kursowych nie zrezygnować z publikowania prognoz na 2005 r.

- Na pewno Emax zanotuje w bieżącym roku wzrost na wszystkich poziomach rachunku wyników - zapowiedział prezes. Informatyczna firma liczy na skok przychodów z sektorów przemysłowego, energetycznego i publicznego. Portfel zamówień na ten rok ma już wartość 160 mln zł w porównaniu ze 130 mln zł na rok 2004. W przychodach wyraźniej zaznaczyć mają się wpływy eksportowe. W ub.r. wyniosły 7 mln zł. - Jesteśmy na tzw. krótkiej liście w kilku przetargach, które rozstrzygną się w I kwartale. Mamy nadzieję wygrać niektóre z nich - mówił prezes Emaksu. Wartość pojedynczego zlecenia (przetargi trwają m.in. na Litwie, Ukrainie i w Szwecji) to 5-12 mln euro.