Producent garniturów złożył już prospekt i zawiadomienie o emisjach w KPWiG. Jeśli Komisja nie zgłosi sprzeciwu, w marcu spółka przystąpi do sprzedaży nowych walorów na rynku publicznym. Do końca przyszłego miesiąca zamierza podwyższyć kapitał poprzez emisje akcji serii C, D i E. Pierwsza obejmuje od 200 tys. do 500 tys. papierów. Przeznaczona jest dla wierzycieli. Maksymalnie Bytom może z niej uzyskać 7,5 mln zł (cena emisyjna wynosi 15 zł; wczoraj kurs na GPW spadł o 3,3%, do 14,45 zł). W praktyce chodzi o konwersję zobowiązań na kapitał.

- Tworzymy listę podmiotów zainteresowanych udziałem w ofercie. Pierwszeństwo mają wierzyciele układowi, ale zgłaszają się i inni, co uważam za sukces. Jestem z reguły ostrożny, ale w tym przypadku nabieram przekonania, że emisja zostanie objęta w całości - mówi prezes Tomasz Sarapata. Jak informowaliśmy, na konwersję wierzytelności zdecydowały się już spółki z grupy Banku Handlowego (chodzi o 4,6 mln zł).

Od 100 do 250 tys. akcji serii E firma zarezerwowała dla dotychczasowych akcjonariuszy. Chce je zaoferować w ramach prawa poboru (zostało ustalone 31 stycznia) - po 10 zł.

Tyle samo papierów, ale po 15 zł, Bytom chce sprzedać inwestorowi bądź inwestorom. - Mamy kilka poważnych propozycji. Analizujemy je. Pochodzą od osób fizycznych i instytucji finansowych. Nic więcej nie mogę w tej chwili powiedzieć - twierdzi prezes Sarapata.

Jeśli wszystkie emisje się powiodą, liczba akcji wzrośnie z 750 tys. do 1 750 tys. A to oznacza, że pula przeznaczona dla inwestora będzie stanowić ponad 14% podwyższonego kapitału. Jego pozycja może być silniejsza, jeśli ma już walory Bytomia. W tej chwili w gronie największych udziałowców są, poza prezesem, Jan Załubski i Paweł Jamorski. Wszyscy trzej mają po około 9% kapitału. Prezes skorzysta z prawa poboru.