Piątkowe notowania przebiegały w spokojnej atmosferze. WIG20 przez cały dzień krążył blisko czwartkowego zamknięcia. Ostatecznie jednak zakończył dzień na poziomie 1964,4 pkt, czyli 0,15% poniżej zamknięcia z poprzedniego dnia.

Minus na zamknięciu, świeczka o czarnym korpusie oraz nieuleganie wpływom rosnącego DAX niewątpliwie można zapisać na plus stronie podażowej. Tyle tylko, że obecnie jest to jedyny jej plus. Inne elementy analizy technicznej sugerują bowiem kontynuację wzrostów w przyszłym tygodniu.

Tak należy interpretować utrzymujące się sygnały kupna na głównych wskaźnikach, naruszenie szczytu z 3 stycznia br. (1966,7 pkt.) czy też przewagę byków obrazowaną białymi korpusami świec. Na korzyść kupujących przemawia również poniedziałkowa luka hossy (1935,6-1946,5 pkt). To ona jest pierwszą, ale równocześnie bardzo istotną barierą popytową. Ewentualne zejście do tego wsparcia, o ile tylko nie będzie dynamiczne i poparte dużym obrotem, zostanie wykorzystane do kupna akcji. Oczywiście, obecność tej luki stwarza zagrożenia. Jej zamknięcie bowiem będzie traktowane przez rynek jako silny sygnał sprzedaży. Tyle, że obecnie prawdopodobieństwo wygenerowania takiego sygnału w ciągu najbliższych pięciu sesji można oceniać na 10-15%.

Analizując wykres WIG20 w kompresji tygodniowej w zasadzie otrzymujemy potwierdzenie wyżej wyciągniętych wniosków. Co prawda, na RSI czy MACD możemy dostrzec duże negatywne dywergencje, które nie potwierdzają kolejnych średnioterminowych szczytów z kwietnia i grudnia 2004 roku. Ale jest to teraz jedyne ostrzeżenie przed spadkami. Inne sygnały sprzedaży, jakie były wygenerowane w styczniu, zostały właśnie zanegowane. Tym samym jest szansa na przedłużenie wzrostu. Przynajmniej o kilka procent.

Na korzyść kupujących przemawia również zanegowana styczniowa formacja objęcia bessy. Tym samym szanse na podwójny szczyt znacznie spadły. Wydaje się, że jedyną szansą na odwrócenie trendu jest budowa formacji RGR. Czy tak się stanie, powinniśmy się przekonać za ok. siedem dni, po tym jak WIG20 będzie radził sobie ponad poziomem 2000 pkt.