Podczas gdy IV kwartał 2003 roku był najlepszy w historii Trasu, ostatnie trzy miesiące ubiegłego roku spółka zaliczy do najgorszych. Producent stolarki otworowej zanotował w tym okresie przeszło 16 mln zł straty netto, która w całym 2004 roku przekroczyła 17,9 mln zł.
Fatalne wyniki Trasu zapowiedział prezes spółki Jan Mazur w wywiadzie udzielonym PARKIETOWI. Nie były one zatem dużym zaskoczeniem dla inwestorów. Wczoraj akcje przedsiębiorstwa potaniały o 3,9% (na zamknięciu kurs ustalono na 2,93 zł).
Na wynikach Trasu silnie odbiły się niekorzystne zmiany na rynku materiałów budowlanych, które od 1 maja ubiegłego roku opodatkowane są 22-proc. stawką VAT (wcześniej było to 7%). Spowodowało to drastyczny spadek obrotów (w IV kwartale były o ponad połowę niższe niż przed rokiem), co z kolei przełożyło się na straty już na poziomie wyniku ze sprzedaży.
Największy wpływ na rezultaty miały jednak podjęte przez zarząd działania restrukturyzacyjne. Dotyczą one m.in. zamknięcia nierentownych i kosztochłonnych rodzajów produkcji (rezygnacja z wytwarzania profilu we własnym zakresie), planowanego zbycia majątku trwałego (najprawdopodobniej po cenie niższej od wartości księgowej) oraz utworzenia dodatkowych rezerw, głównie na należności. - Podjęcie decyzji o restrukturyzacji i urealnieniu wartości aktywów jest bardzo korzystne. Niepokój budzi bardzo duży spadek sprzedaży w czwartym kwartale. Biorąc pod uwagę wszystkie czynniki, można oczekiwać dalszego osłabienia wartości akcji spółki - komentuje Krzysztof Goluba, analityk Bankowego Domu Maklerskiego PKO BP.
Jak informuje zarząd Trasu, zgodnie z planem przebiegają działania zmierzające do połączenia giełdowej firmy z jej największą spółką zależną - Inturem KFS. Fuzja ma być sfinalizowana na przełomie I i II kwartału br.