Zarząd MCI, na czele którego stoi teraz Michael Capellas, były szef przejętego przez Hewlett-
-Packarda Compaqa, wybrał ofertę Verizona, mimo że Qwest chciał ją przebić i oferował nawet 7,3 mld USD. Verizon to największa amerykańska firma telekomunikacyjna, o kapitalizacji przekraczającej 100 mld USD. Dzięki fuzji z nią MCI stanie się częścią potężnego koncernu w skali globalnej. Natomiast Qwest to najmniejszy spośród czterech regionalnych amerykańskich operatorów z wartością rynkową 7,5 mld USD. Ponadto analitycy podkreślają, że oferta tej spółki była także mniej atrakcyjna ze względu na wysoki poziom zadłużenia Qwesta.
- Verizon ma dużo większe możliwości powiększenia wartości MCI niż Qwest. Jest po prostu większym koncernem o szerszych możliwościach - powiedział Bloombergowi Ivan Feinseth, analityk z nowojorskiego biura Matrix USA LLC, który wydaje dla Verizona rekomendację "kupuj", a dla MCI "zdecydowanie kupuj".
Alians z Verizonem to dla MCI także ogromna szansa na "zerwanie z przeszłością". Spółka, która jako WorldCom spektakularnie zbankrutowała w lipcu 2002 r. ze względu na oszustwa księgowe na 11 mld USD, wciąż nie ma ratingu inwestycyjnego. Wprawdzie M. Capellas, który objął kierownictwo spółki w 2002 r., postawił ją trochę na nogi. M.in. dzięki zwolnieniu 20 tys. spośród 60 tys. pracowników zdobył środki na to, żeby MCI mógł wciąż prowadzić działalność operacyjną na rynku telekomunikacyjnym.
Co ciekawe, Verizon już raz starał się o przejęcie MCI, wówczas WorldComu. Miało to miejsce trzy lata temu tuż przed wybuchem afery dotyczącej kreatywnej księgowości w spółce, która skutecznie zniechęciła władze Verizona do negocjacji z ówczesnym zarządem MCI - dyrektorem generalnym Bernardem Ebbersem i dyrektorem finansowym Scottem Sullivanem (obaj obwiniają się teraz w sądach o doprowadzenie do bankructwa spółki).