Giełdowe TUiR Warta wypracowało w ub.r. 68,3 mln zł zysku netto, blisko czterokrotnie więcej (wzrost o 376%) niż w 2003 r. Wzrost nie byłby tak imponujący, gdyby nie niska baza - 2003 r. spółka zakończyła tylko 18,2 mln zł na plusie (po raz pierwszy od kilku lat nie wypłaciła wówczas dywidendy). Powód? Konieczność przeszacowania aktywów, m.in. wartości PTE Dom.

Spółka podaje również, że jej ubiegłoroczny zysk netto byłby wyższy, gdyby nie odpisy na nieruchomości oraz informatykę. Wypracowane przez Wartę zyski to przede wszystkim efekt poprawy wyniku technicznego (na podstawowej działalności) o 52,7 mln zł do 58,9 mln zł. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie redukcja kosztów działalności o 26,3 mln zł (spółka zlikwidowała część oddziałów). Wprawdzie, ze względu na niższe prowizje i udziały w zyskach otrzymane od reasekuratorów, wpływ ograniczenia wydatków na wynik techniczny był mniejszy, ale należy się spodziewać, że dokonane redukcje będą również procentować w 2005 r.

Towarzystwo, lepiej selekcjonując ryzyko przyjmowane do ubezpieczenia, poprawiło również szkodowość swojego portfela. Skutek? Odszkodowania i świadczenia wypłacone przez ubezpieczyciela w ub.r. spadły o 6,3%, do 900,4 mln zł.

Zachowawcza polityka przy preselekcji ryzyka odbiła się jednak niekorzystnie na przypisie składki brutto Warty. W ub.r. wyniósł o 1,73 mld zł (0,7%) mniej niż 2003 r. (był to kolejny rok spadku wartości portfela). W ubezpieczeniach bezpośrednich (z wyłączeniem reasekuracji) spadek przychodów z polis był nieco niższy i wyniósł 0,3% (w ubezpieczeniach innych niż komunikacyjne - 3,9%). Ubezpieczyciel znowu więc stracił udziały w rynku, bo konkurenci urośli w ub.r. średnio o 9,1% (dane na koniec września).

Na ten rok Warta zapowiada zatrzymanie tendencji spadkowej - chce rosnąć w rynkowym tempie. Towarzystwo zrobiło już pierwsze kroki w tym kierunku - przypis składki z ubezpieczeń komunikacyjnych (OC, AC, Assistance) wzrósł w ub.r. o 2,7%. Powód? Ubezpieczyciel zaczął aktywniej pozyskiwać klientów wśród właścicieli aut sprowadzonych w ramach masowego importu z krajów "starej" Unii Europejskiej.