W 2004 r. Polfa Kutno miała o ponad 20 mln zł niższe przychody niż rok wcześniej. W ubiegłym roku wyniosły one 223,4 mln zł. Zysk netto sięgnął 12,4 mln zł i był o ponad połowę mniejszy od tego z 2003 r., kiedy wyniósł 30,3 mln zł. Większa część spadku obrotów kutnowskiej spółki przypadła na ostatni kwartał ubiegłego roku. Wyniosły one wtedy 56,7 mln zł (rok wcześniej - 79 mln zł). W IV kwartale 2004 r. firma zanotowała 2,3 mln zł straty netto, podczas gdy w analogicznym okresie 2003 r. miała 8,3 mln zł zysku.

- Ubiegły rok był przełomowy pod względem rozwoju spółki, choć rzeczywiście nie pod względem finansów - mówi Krzysztof Kouyoumdjian, rzecznik prasowy Polfy Kutno. Pod koniec ubiegłego roku do firmy wszedł inwestor branżowy, amerykański koncern Ivax (ma już prawie 100% kapitału).

- Nie jest tajemnicą, że dotąd rozwijaliśmy sprzedaż przez akwizycje leków, kupując "dojrzałe", zagraniczne marki. Były to leki wysokomarżowe, pozwalające osiągać większe zyski. Ostatni raz takiego zakupu - antybiotyku Ceclor - dokonaliśmy w 2003 r. W ubiegłym roku planowaliśmy przejęcie Jelfy, ale jak widać - nie doszło do tego. 20 lutego minie dokładnie rok od złożenia propozycji kupna 30% akcji tej firmy od Skarbu Państwa. Do dziś ta sprawa się nie wyjaśniła. Późniejsze miesiące upłynęły na realizacji wejścia inwestora do Polfy, wymagały zaangażowania spółki w przygotowania do transakcji - tłumaczy rzecznik.

Niedługo WZA zdecyduje o dalszym, giełdowym losie przedsiębiorstwa. - Prawdopodobnie będzie to ostatni rok notowań Polfy na GPW. Trudno w tym kontekście mówić o prognozach finansowych - dodaje Krzysztof Kouyoumdjian. Spółka, wzorem ubiegłych lat, prawdopodobnie zysk przeznaczy na inwestycje. Będzie również chciała zanotować wzrost sprzedaży. Zdaniem Krzysztofa Kouyoumdjiana, nowy właściciel spowoduje, że Polfa będzie teraz jedną z największych tego typu firm w Polsce.