Reklama

Porozumienie jeszcze możliwe

Sejm zdecyduje do końca tygodnia, czy minister Jacek Socha będzie mógł zawrzeć ugodę z holenderskim Eureko. Szef MSP chce przesunąć debiut PZU na grudzień. Eureko nie wyklucza ustępstw - ale czy będą one możliwe, zależy już od posłów.

Publikacja: 16.02.2005 07:16

Sejm na pewno nie będzie głosować w najbliższych dniach uchwały wzywającej rząd do wystąpienia o zawieszenie postępowania arbitrażowego, wytoczonego Polsce przez holenderskie Eureko, mniejszościowego akcjonariusza PZU. Powód?

Jednoznaczna opinia

Minister skarbu Jacek Socha poinformował wczoraj podczas obrad sejmowej komisji skarbu, że rząd wystąpił o to do trybunału arbitrażowego 8 lutego. Powoływał się przy tym na nadzwyczajne okoliczności, jakich wcześniej polski rząd, negocjując z Eureko ugodę, nie był w stanie przewidzieć. Chodzi o powołanie komisji śledczej badającej dotychczasowy proces prywatyzacji PZU oraz śledztwo gdańskiej prokuratury, także w tej sprawie (ostatnio zajmującej się wątkiem korupcyjnym). - Wcześniej, bo 25 stycznia, wystosowałem do Eureko prośbę, aby taki wniosek złożyć wspólnie. Holendrzy odmówili - powiedział J. Socha. Dodał, że wczoraj nadeszła odpowiedź z trybunału. - Sędziowie jednogłośnie odmówili dalszego zawieszenia arbitrażu, przede wszystkim ze względu na zakończenie postępowania (7 lutego upłynął termin przekazywania dokumentów), a także brak zgody Eureko - ujawnił. Według J. Sochy, wyroku można spodziewać się w ciągu dwóch-trzech tygodni.

Zamknięte obrady

Posłowie chcieli jednak wiedzieć, czy możliwe jest wystąpienie do trybunału, aby wstrzymał się z wydaniem wyroku, ewentualnie odwołać się od wyroku. - Procedura arbitrażowa została już zakończona, w związku z tym nie można składać już żadnych pism. Nie ma również trybu odwoławczego od wyroku trybunału arbitrażowego. Można zakwestionować wyrok, o ile przy zawarciu umowy doszło do przestępstwa - wyjaśnił mecenas Krzysztof Stefanowicz, reprezentujący Polskę w postępowaniu arbitrażowym. Ta wiadomość zdyscyplinowała posłów - w razie przegranej Polsce grozi zapłata kilkuset milionów euro odszkodowania - uznali zgodnie, że będą głosować za odrzuceniem uchwały.

Reklama
Reklama

Wkrótce rozstrzygnięcie

Miała najwyraźniej również wpływ na pracę nad kolejną uchwałą - wzywającą rząd do niezawierania ugody z Eureko, m.in. do czasu zakończenia prac komisji śledczej. Tę część obrad komisji skarbu, na prośbę ministra Sochy, utajniono. Po godzinie ustalono wersję (z trzech projektów) uchwały, która de facto nie zamyka drogi ministrowi skarbu do podpisania ugody z holenderskim inwestorem.

Według Jacka Sochy, podpisze ją, o ile Eureko zgodzi się na przesunięcie debiutu PZU z czerwca na grudzień, a więc już po zakończeniu prac komisji śledczej. Holendrzy nie palą się do negocjacji. - Nie byłoby to porozumienie, jakie wstępnie zawarliśmy. Poczyniliśmy już i tak sporo ustępstw - powiedziała nam Lorrie Morgan, rzecznik Eureko. Dodała jednak, że Eureko woli zawarcie kompromisu, aniżeli ciąganie się po sądach.

Jest jednak jeden problem. W trakcie prac nad uchwałą posłowie opozycji zgłosili poprawkę, która uzależnia zawarcie ugody, od ustaleń speckomisji ds. PZU oraz wyniku śledztwa gdańskiej prokuratury. Poprawką nie została przyjęta (tyle samo posłów głosowało za jej przyjęciem i odrzuceniem), ale zostanie ponownie zgłoszona jako wniosek mniejszości podczas głosowania w Sejmie. Jeśli zostanie przyjęta, minister Socha będzie mieć zamkniętą drogę do negocjacji z Eureko.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama