Grupę Allianz Polska tworzą obecnie cztery spółki: dwa towarzystwa ubezpieczeń (majątkowe i na życie), PTE Allianz oraz najmłodsze, bo powstałe w ubiegłym roku TFI. Ubiegły rok niemiecka grupa może uznać za udany. Spółki ubezpieczeniowe zebrały łącznie o 23% więcej składek.
Szybciej rozwijało się majątkowe TU Allianz Polska, które zebrało z rynku 873 mln zł. - Bardzo dobre wyniki osiągnęliśmy w segmencie ubezpieczeń komunikacyjnych, majątkowych oraz dla średnich i małych firm - powiedział wczoraj Paweł Dangel, prezes grupy Allianz Polska. Przyznał, że znacznie gorzej firmie poszło w ubezpieczeniach korporacyjnych. - Straciliśmy około 30 mln zł składki z programów międzynarodowych. Klientów przejęły spółki z naszej grupy, np. z Niemiec bądź Francji, a także nasi konkurenci, którzy zaczęli działać w Polsce na podstawie jednolitej europejskiej licencji - ujawnił. TU Allianz Polska udało się nadrobić ubytek dzięki pozyskaniu lokalnego biznesu (składka wzrosła o 2%). Według P. Dangela, w tym roku majątkowe towarzystwo ma zebrać co najmniej 1 mld zł składek.
Przypis składki TU Allianz Życie Polska wzrósł o 18%, do 341,1 mln zł. Motorem wzrostu było bancassurance. Ubezpieczyciel współpracuje z dwoma bankami - od kilku lat z Pekao oraz od roku z Eurobankiem. W drugim z nich, bardzo aktywnym w udzielaniu kredytów konsumpcyjnych, Allianz Życie ubezpiecza kredytobiorców. M.in. z tego powodu składka z ubezpieczeń grupowych wzrosła w ub.r. o 30 mln zł. W tym roku życiowa spółka ma zebrać 420 mln zł, o 23% więcej niż w 2004 r. Prezes Dangel przyznał, że wzrost może być szybszy, jeśli uda się wdrożyć kilka produktów z Pekao (także dla osób zaciągających kredyty).
Generalnie grupa Allianz Polska stawia w tym roku na rentowność (w ub.r. ROE wyniosło 19,5%). Łączny zysk netto ma wynieść 55-56 mln zł, wobec 47 mln zł w 2004 r. Pod kreską, ale niewiele, ma być tylko TFI Allianz.