Reklama

Plaga nieterminowych zleceń?

Afera z nieterminową realizacją zleceń w funduszach zatacza coraz szersze kręgi. KPWiG karze kolejne TFI. Urzędnicy żądają rekompensaty dla poszkodowanych uczestników.

Publikacja: 17.02.2005 07:06

Czy nieterminowa realizacja zleceń zakupu lub sprzedaży jednostek uczestnictwa staje się regułą? Komisja nałożyła kolejną karę, tym razem na Pioneera. Za opóźnienia oraz sprzedawanie jednostek bez sprawdzenia, czy klienci mają środki na rachunku, TFI musi zapłacić łącznie 100 tys. zł kary.

Jeszcze większą karę, bo aż 150 tys. zł, KPWiG we wrześniu ub.r. nałożyła na BZ WBK AIB.

W uproszczeniu mechanizm wygląda następująco: klient składa zlecenie zakupu jednostek, które z jakiegoś powodu nie jest realizowane w terminie. TFI, aby wybrnąć z sytuacji, sprzedaje jednostki po kilku dniach, ale po historycznej cenie, czyli tak, jakby opóźnienia w ogóle nie było.

- Cena historyczna jest niesprawiedliwa dla uczestnika funduszu. Dlatego należy mu się rekompensata - takie jest stanowisko KPWiG. Jeżeli natomiast okaże się, że na opóźnieniu klient zyskał (np. sprzedał jednostki drożej), to musieli stracić pozostali uczestnicy funduszu.

Według Komisji, rekompensata powinna zostać ustalona na podstawie różnicy w cenie jednostki z dnia, w którym zlecenie jest realizowane, a ceną z dnia, w którym powinno być zrealizowane. Maksymalny czas wykonania zlecenia jest określony w statucie. Z ustawy o funduszach inwestycyjnych wynika, że powinno to nastąpić w ciągu 7 dni.

Reklama
Reklama

Według KPWiG, posługiwanie się cenami historycznymi jest niedopuszczalne. Prawidłowa jest wyłącznie cena z dnia, w którym zlecenie zostało zaksięgowane przez agenta transferowego.

Czy Pioneer i BZ WBK zrekompensowały uczestnikom poniesione straty? Tego nie wiadomo. Zarządy obu TFI nie chciały się wczoraj na ten temat wypowiadać. Nie jest również jasne, czy Pioneer wystąpi do KPWiG o ponowne rozpatrzenie sprawy (formalnie od decyzji urzędu nie przysługuje odwołanie). Z takiej możliwości skorzystało TFI BZ WBK, ale urzędników nie udało się przekonać.

Za opóźnienia w realizacji zleceń Komisja karze też banki. KPWiG podpadły już Pekao, który sprzedaje fundusze Pioneera, i Bank Handlowy, który współpracuje z różnymi TFI.

Czy KPWiG podąża tropem amerykańskiej komisji papierów wartościowych? SEC nałożyła w ub.r. rekordowe kary na fundusze, które sprzedawały jednostki po cenie z poprzedniego dnia, gdy było już znane zamknięcie giełdy. Z takiego przywileju korzystali tylko wybrani klienci, pozostali ponosili straty.

Specjalny zespół pracuje

KPWiG utworzyła zespół roboczy do zbadania ewentualnych nielegalnych porozumień i działań na giełdzie grupy zarządzających funduszami emerytalnymi i inwestycyjnymi. Zespół składa się z pracowników kilku departamentów, bo w sprawie ewentualnej zmowy grupy osób zarządzających funduszami emerytalnymi i inwestycyjnymi pojawiły się wątki z różnych dziedzin (odpowiedzialność karna, działalność doradców inwestycyjnych, towarzystw funduszy inwestycyjnych, domów maklerskich).

Reklama
Reklama

Kary za problemy z wyceną

KPWiG dała też pierwsze upomnienia towarzystwom, które nie dostosowały statutów do nowych zasad rachunkowości funduszy. Efektem były poważne problemy z wyceną jednostek uczestnictwa na początku roku. Upomnienia dostały: Warta, Kredyt Bank i PZU. Ponieważ uczestnicy nie ponieśli strat z tego tytułu, Komisja nie nałożyła na TFI kar pieniężnych. Można jednak przypuszczać, że w przypadku innych TFI będzie mniej łaskawa. Kolejne postępowania się toczą.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama