Dzień po odrzuceniu przez posłów rządowego projektu ustawy o pomocy publicznej i restrukturyzacji Zakładów Opieki Zdrowotnej minister zdrowia Marek Balicki złożył dymisję. Premier Marek Belka nie przyjął jej jednak. Według niego, odejście ministra "nie poprawiłoby sytuacji w służbie zdrowia, tylko ją pogorszyło".
Zdaniem przewodniczącego Socjaldemokracji Polskiej Marka Borowskiego, M. Balicki przedstawił premierowi warunki, na jakich mógłby funkcjonować dalej w rządzie, a Belka na nie przystał. Według lidera SdPl premier przyjął, że wicepremier Jerzy Hausner będzie się teraz zajmować tym "czym się powinien zajmować, a nie tym, czym nie powinien się zajmować". - Nie może być tak, że w rządzie jest minister zdrowia Marek Balicki i superminister Jerzy Hausner - dodał M. Borowski.
Jego zdaniem, projekt ustawy o ZOZ-ach stał się przyczyną sporu w łonie rządu. Przypomnijmy, że ministrowie: Balicki i Hausner nie zgadzali się ze sobą w kwestii obowiązku zrzekania się przez szpitale roszczeń wobec Skarbu Państwa z tytułu tzw. ustawy 203. Zdaniem wicepremiera, jeżeli szpital otrzyma pożyczkę, powinien zrzec się dalszych roszczeń. Szef MZ był innego zdania.
Zdaniem lidera SdPl, premier zapowiedział, że będzie rozmawiał "z częścią swojego zaplecza politycznego", aby ustalić, jak ma wyglądać dalsze funkcjonowanie rządu.
Dodajmy, że Jerzy Hausner coraz bardziej oddala się od tego zaplecza. Na początku lutego oddał legitymację SLD, wczoraj wystąpił z klubu parlamentarnego Sojuszu.