W 2004 r. MarcoSoft miał 33,2 mln zł przychodów ze sprzedaży (wzrost o 26% w porównaniu z 2003 r.) i zarobił netto 3,3 mln zł. Dynamika wzrostu w tej pozycji wyniosła blisko 330%. Na plusie zakończyły rok, po raz pierwszy w historii, wszystkie spółki zależne. - Mamy nadzieję, że bieżący rok będzie dla naszej firmy jeszcze lepszy - oznajmił wczoraj Sławomir Kosz, prezes MacroSoftu. Nie zdradził szczegółów budżetu.
Skok do przodu
Informatyczna firma ma bardzo ambitne plany na przyszłość. Chce znacząco umocnić się na pozycji lidera w produkcji oprogramowania dla średnich przedsiębiorstw. Teraz ma 6-proc. udział w tym rozdrobnionym rynku. - Zakładamy, że w wyniku rozwoju organicznego, nasz udział zwiększy się do 20% - powiedział S. Kosz. Osiągnięcie tego poziomu zajmie MacroSoftowi 4-5 lat. Teraz firma obsługuje ponad 3 tys. firm średniej wielkości.
Kapitały na rozwój
Żeby zrealizować zamierzenia, MacroSoft potrzebuje kilku milionów złotych na rozwój produktów. Chce włożyć pieniądze m.in. w autorskie rozwiązanie MacroBASE (system bazy danych) oraz dokapitalizować spółki grupy kapitałowej: MacroSoft Kraków, MacroSoft Katowice i Efbud. Dlatego wyemituje 170 tys. nowych akcji. - Myślę, że emisja będzie możliwa w maju - stwierdził S. Kosz. Nowe papiery będą stanowiły tylko 9% podwyższonego kapitału. Cena emisyjna będzie powiązana z kursem giełdowym. W środę, po 4,9-proc. przecenie, wynosił 27 zł. Po tej cenie MacroSoft zebrałby mniej niż 5 mln zł. Papiery skierowane będą głównie do inwestorów indywidualnych. - Nasza emisja jest zbyt mała, żeby zainteresować nią szersze grono inwestorów finansowych - przyznał prezes.