Miniony rok był pierwszym, w którym popularność złotowych kredytów mieszkaniowych była większa niż walutowych. To m.in. zasługa banków, które przez dłuższy czas konsekwentnie odmawiały udzielania kredytów denominowanych w walutach obcych, jak Pekao, ING Bank Śląski czy Bank Zachodni WBK. Obawiały się "wystawiać" klientów na wzrost kosztów obsługi zadłużenia w przypadku osłabienia złotego. Prześcigały się natomiast w uatrakcyjnianiu oferty kredytów złotowych m.in. ograniczając marżę.
Wzrost oficjalnych i rynkowych stóp procentowych, do jakiego doszło w ub.r., oznaczał, że automatycznie zwiększyło się oprocentowanie kredytów udzielanych przez banki klientom. Większość jest indeksowana do stawek rynku międzybankowego. Przy tym stopy WIBOR wzrosły bardziej niż średnie oprocentowanie kredytów mieszkaniowych, co wyraźnie zmniejszyło dochodowość złotowych kredytów. Różnica w wysokości obu stóp, która w 2003 r. przekraczała średnio 2,5 pkt proc., w ostatnich miesiącach ub.r. zmniejszyła się do 1,75 pkt. W grudniu spadła nawet do mniej niż 1,5 pkt. Grudzień ub.r. był przy tym miesiącem największego spadku średniego oprocentowania złotowych kredytów mieszkaniowych, odkąd NBP publikuje dane na ten temat - średnia stawka zmniejszyła się o 0,7 pkt proc.
Spadek opłacalności kredytów złotowych może skłaniać banki do zwiększenia zainteresowania pożyczaniem w walutach, gdzie marża jest wyższa o 1-2 pkt proc. Jest to możliwe dzięki niskim kosztom pozyskiwania środków na kredyty denominowane w walutach obcych. I moda na kredyty walutowe wróciła w ostatnich miesiacach ub.r. - Sytuacja zmieniała się od września. Powodem były podwyżki stóp procentowych oraz zmiany kursowe - mówi Michał Wydra ze Związku Banków Polskich.
Do udzielania kredytów walutowych przekonują się nawet ci, którzy dotąd byli zdecydowanymi przeciwnikami "wystawiania" klientów na ryzyko kursowe. O takiej możliwości mówił Jacek Kseń, prezes Banku Zachodniego WBK, prezentując ubiegłoroczne wyniki banku.
Zdaniem Tomasza Gryna, dyrektora departamentu kredytów hipotecznych w ING Banku Śląskim, w dłuższej perspektywie marże będą się jednak wyrównywać. - Na Zachodzie marża uzyskiwana przez banki na kredytach hipotecznych wynosi 0,3-0,8 pkt proc. - mówi T. Gryn.