PKPP twierdzi, że przetarg narusza zasady konkurencji. Według Konfederacji, ogłoszone we wtorek warunki faworyzują nowych operatorów UMTS. Obecni operatorzy spłacają bowiem w ratach 650 mln euro za koncesje. Minimalną cenę, jaką musi zaproponować "czwarty" gracz, Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty ustalił tymczasem na poziomie tylko 1,05 mln zł. PKPP nie podoba się również, że ważnym kryterium wyboru będzie subiektywna ocena wpływu na konkurencyjność, wydawana na podstawie opinii prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Eksperci "Lewiatana" krytykują również URTiP za to, że decydującą rolę w postępowaniu przetargowym powierzył komisji przetargowej - mimo że przepisy wykonawcze do prawa telekomunikacyjnego wskazują, że wyboru dokonuje prezes regulatora. - Wszystko to może doprowadzić do zakłócenia konkurencji na rynku - argumentuje Katarzyna Urbańska, ekspert prawny Lewiatan.

URTiP jednak nic nie zmieni. - Czasu na składanie opinii i ewentualny protest było dużo. Teraz nie możemy zatrzymać przetargu - mówi Jacek Strzałkowski, rzecznik Urzędu. Według naszych informacji, są już potencjalni oferenci. Jeden z operatorów wykupił dokumenty przetargowe zaraz po ogłoszeniu przetargu.