W październiku ub.r. jeden z najpopularniejszych gospodarzy radiowych talk-show Howard Stern poinformował, że przenosi swój program właśnie do tej korporacji, poczynając od 2006 r. Akcje Siriusa poszybowały tego samego dnia w górę o 30%, zamykając dzień z 16-proc. zyskiem. Obroty akcjami spółki były tego dnia pięciokrotnie wyższe niż zazwyczaj. Co więcej, w tygodniu poprzedzającym zawarcie umowy akcje Syriusa wzrosły o 11%, a w ciągu czterech tygodni wzrosły aż o 24%.

SEC nie podała, kto dokładnie podejrzany jest o insider trading. Przedstawiciele Sirius Satellite Radio odmawiają jakichkolwiek komentarzy. Hayden - pracujący na co dzień dla plotkarskiego magazynu "Steppin? Out" - był obecny w studio Sterna w dniu, w którym ogłaszano decyzję o podpisaniu 500-milionowego kontraktu. Dziennikarz miał zeznać SEC, że nigdy nie posiadał akcji Sirius Satellite Radio, ale na co najmniej dwa tygodnie przed ogłoszeniem decyzji publicznie przewidywał przeprowadzkę Sterna.

Władze federalne od wielu lat prowadzą walkę z radiem Sterna. Federalna Komisja Komunikacji (FCC) wielokrotnie interweniowała w sprawie wygłaszanych przez niego poglądów. Stern nigdy bowiem nie ukrywał swojego krytycznego stanowiska wobec "politycznej poprawności" i w kwestiach rasowych. Przenosiny do Sirius Satellite Radio miały oznaczać koniec kłopotów Sterna, ponieważ radio satelitarne nie podlega kontroli FCC.

(Nowy Jork)