Gołębi śpiew RPP nie miał dużego wpływu na kurs złotego. Nieznacznie umocnił się - wobec koszyka walut do poziomu 18,5% w kategorii parytetu. Na koniec dnia euro kwotowane było na poziomie 3,9100 zł, a dolar 2,9650 zł.

Rentowność 5-letniej obligacji DS0509 spadła do 5,39%, spread do niemieckiego bunda zawęził się do 235 pkt bazowych. Kontrakty FRA 9x12 zniżkowały do 5,10%. To oznacza, że rynek dyskontuje obniżkę stóp procentowych o 140 pkt bazowych do końca roku. Pieniądze masowo płyną na "emerging markets", ale czy nasz rynek jest wciąż atrakcyjny, biorąc pod uwagę obecne poziomy papierów dłużnych?

Analiza historyczna pokazuje, że dopóki inwestorzy oczekują (budują pozycje) obniżek stóp procentowych lub gdy pojawiają się pierwsze cięcia, złoty zyskiwał na wartości. Dopiero moment, w którym rynek widzi ograniczony potencjał do dalszych obniżek, jest punktem wzrostu presji na osłabienie złotego. Obecna sytuacja jest troszeczkę bardziej skomplikowana, gdyż złotego umacniają również inwestycje bezpośrednie czy też transfery z EU. Wydaje się więc, że o zmianie trendu na rynku walutowym w przyszłych miesiącach nie może być mowy. Natomiast potencjał wzrostowy naszego pieniądza będzie systematycznie spadał wraz z obniżkami stóp przez RPP.