KPWiG nie zgłosiła sprzeciwu wobec planów Bytomia (producent garniturów). Spółka wprowadza papiery na rynek w trybie zawiadomienia. Dzięki temu może w krótkim czasie przystąpić do publicznej oferty. Ta, jak informowaliśmy, składa się z trzech emisji: dla wierzycieli, dla nowych inwestorów i dla akcjonariuszy. Bytom jest drugą po Próchniku firmą odzieżową, która próbuje dzięki inwestorom przetrwać i wygrzebać się z wieloletnich finansowych kłopotów (oferta łódzkiego przedsiębiorstwa została sprzedana).

Od 14 do18 marca przyjmowane będą zapisy wierzycieli, którzy mogą objąć maksymalnie 500 tys. akcji po 15 zł.

Powodzenie tej części subskrypcji jest przesądzone. Spółki z grupy Banku Handlowego chcą skonwertować wierzytelności na kapitał. I nie tylko one - zapewnia zarząd Bytomia.

22 i 23 marca będą przyjmowane zapisy od inwestora lub inwestorów, do których firma kieruje maksymalnie 250 tys. akcji, również po 15 zł. Kto będzie mógł kupić walory, jeszcze nie wiadomo. Decyzja jest w rękach zarządu. Z naszych informacji wynika, że preferowane mogą być instytucje finansowe. Są wśród zainteresowanych. W obu operacjach pośredniczyć będzie Inwestycyjny Dom Maklerski Kredyt Banku.

Tyle samo papierów co nowi inwestorzy mogą przejąć akcjonariusze Bytomia. Są uprzywilejowani: jako jedyni mogą kupować akcje po 10 zł. Zapisy, w tym dodatkowe (dotyczą walorów, które nie zostaną objęte w ramach prawa poboru), będą przyjmowane od 21 do 24 marca. Prawo poboru (za trzy "stare" walory przysługuje jeden nowy) zostało ustalone 31 stycznia. Od wczoraj do 21 marca inwestorzy mogą handlować prawami na giełdzie. Na pierwszej sesji właściciela zmieniło 24,5 tys. instrumentów, na koniec dnia płacono za nie po 1,24 zł. Akcje spółki wyceniane były na 13,75 zł - tyle samo, ile na poprzedniej sesji.